onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Adam Balski (11-0, 8 KO) wraca do zdrowia po tym jak Demetrius Banks złamał mu szczękę podczas listopadowej gali w Częstochowie. Polak wygrał, ale cały czas odczuwa skutki tej kontuzji.

- Nie mogę gryźć, więc jem przez słomkę lub łyżeczkę i z tego powodu schudłem już ponad 6 kg - tłumaczy "Super Expressowi" Balski.

Pięściarz z Kalisza po walce w Częstochowie miał wylecieć do USA na treningi z Gusem Currenem, jednak obecnie nie wie, jaka będzie jego przyszłość.

- Jedni mówią to, drudzy tamto i sam już nie wiem, co mnie czeka. Jeśli będzie trzeba wrócić do pracy, to nie będę miał z tym problemu, ale zapewniam, że nie zrezygnuję z boksu - deklarował Balski, który do niedawna pracował w firmie transportowej (przewoził armaturę łazienkową).

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>