Patronat medialny


 


Już za 10 dni na gali Martchroom Boxing w Londynie Adam Balski (16-1, 9 KO) stanie do walki z Alenem Babićem (10-0, 10 KO) o pas WBC Silver kategorii bridger. Polak przed zbliżającym się pojedynkiem jest bardzo zmotywowany.

- Czuję, że żyję, gdy jadę na taką walkę! - przyznaje zawodnik KnockOut Promotions. - Nikt nie spodziewa się mojej wygranej, ale ja właśnie po to żyję, żeby rano wstać i czuć te emocje - adrenalina i jazda bez trzymanki!

Faworytem londyńskiej potyczki w oczach ekspertów jest Babić, który wszystkie swoje dotychczasowe boje zakończył przed czasem. Balski głosami komentatorów się jednak nie przejmuje.

- Widziałem kilka jego walk - to taki wojownik. Jednej rzeczy się tylko obawiam, żebym nie wdał się z nim w awanturę od pierwszych rund. To będzie dla mnie walka z samym sobą, żeby odpuścić mu te trzy rundy, poskakać, potańczyć, a potem przejąć inicjatywę. Ale jak będzie w ringu zobaczymy - mówi podopieczny Andrzeja Liczika.

Za kaliszanina mocno trzyma kciuki Artur Szpilka, który zna go dobrze z sali treningowej. - Pamiętam Adama ze sparingów, jest ruchliwy, dobrze schodzi na boki... pod warunkiem, że boksuje, bo jak stoi w miejscu, głowa do góry i "Felicita!" - wtedy jest do trafienia, ale to będzie ciekawa walka! - zapowiada "Szpila".

Główną atrakcją imprezy w Londynie będzie eliminator WBA w wadze półciężkiej Joshua Buatsi (15-0, 13 KO) - Craig Richards (17-2-1, 10 KO), który wyłoni obowiązkowego rywala dla pogromcy "Canelo" - Dimitrija Biwoła (20-0, 11 KO). Transmisja na platformie DAZN.