onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- To wojownik, to powinna być dobra walka - mówi Adam Kownacki (19-0, 15 KO), który 3 sierpnia na gali w Nowym Jorku zmierzy się z Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Dla wysoko notowanego w światowych rankingach wagi ciężkiej Polaka może to być jeden z ostatnich testów przed walką o mistrzostwo świata.

- Cieszę się, że boksuję w walce wieczoru. W końcu zauważono, że moje walki podobają się ludziom. Powoli, ale stabilnie, idę do przodu - mówi Kownacki.

Polak po raz kolejny zmierzy się z byłym przeciwnikiem aktualnego mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera. "Baby Face" będzie chciał z Arreolą wygrać szybciej, niż to zrobił w przeszłości "Bronze Bomber".

- Na razie wygrywam korespondencyjne pojedynki. Wygrał z Arturem Szpilką i Geraldem Washingtonem szybciej od Wildera. Z Arreolą też będę chciał wygrać szybciej niż on. Mam nadzieję na efektowne zwycięstwo - przekonuje Kownacki.

Walka Polaka z Arreolą, byłym przeciwnikiem Tomasza Adamka, będzie główną atrakcją gali pokazywanej w USA przez telewizję FOX. Podczas imprezy w Nowym Jorku wystąpią także m.in. Marcus Browne oraz były mistrz świata Andre Berto.