Patronat medialny


 


Adam Kownacki (20-1, 15 KO) skomentował obszernie na swoim kanale Youtube porażkę z Robertem Heleniusem (30-3, 19 KO) w rozegranym 7 marca eliminatorze WBA wagi ciężkiej.

- Helenius odrobił pracę domową, był bardzo dobrze na mnie przygotowany - przyznał "Babyface". - Byłem faworytem i chciałem wygrać przez widowiskowy nokaut dla moich kibiców.  Gdy go zamroczyłem, nabrałem dużej pewności siebie, poszedłem za szybko do przodu, zamiast dalej robić to, co robiłem - rozbijać go, bić podwójny lewy prosty, trochę ciosów na dół. To była dla mnie dobra nauczka. Boks i sport w ogóle pokazuje twój charakter. Zobaczycie mój! Na pewno się podniosę. To nie był jakiś straszny nokaut, jestem zdrowy, dobrze się czuję, może jestem trochę podłamany, ale najważniejsze, że jestem zdrowy.

- Helenius zrobil to co powinien, zamroczył mnie, a ja nie zdążyłem dojść do siebie - to była dla mnie nowa sytuacja, pierwszy raz w karierze byłem zamroczony, próbowałem przetrwać, ale to był mój pierwszy raz i nie wiedziałem, co zrobić. On wiedział. Sędzia zatrzymał walkę. Oczywiście wolałbym, żeby tego nie zrobił, ale sędzia wykonywał swoją pracę, dbał o moje bezpieczeństwo. Mam nadzieję, że moją kolejną walką będzie rewanż z Robertem Heleniusem, chciałbym się zrehabilitować. Wiem, jakie popełniłem błędy i już ich nie powtórzę - zadeklarował najlepszy polski ciężki, dodając: - Spadłem teraz w rankingach, ale jest to dla mnie motywacja, by pokazać wam, że jedna porażka to nie koniec. Taki jest sport. Pozostaję dobrej myśli i nie mogę się już doczekać powrotu na ring. Wrócę silniejszy!