Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Powrót Adama Kownackiego do ringu po długiej przerwie i ewentualna wygrana w rewanżu z Robertem Heleniusem mogła otworzyć przed pięściarzem wiele drzwi w jego karierze. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i Adam Kownacki znów schodził z ringu pokonany. Starcie "Babyface'a" z Finem skomentował Przemysław Saleta, który nie bał się gorzkich słów w swojej rozmowie z Andrzejem Kostyrą.

- Adam nie ukrywał swoich ambicji i marzył o walce o mistrzostwo świata. Uważał, że ta pierwsza walka przegrana z Heleniusem jest wypadkiem przy pracy, ale walka rewanżowa pokazała, że tak nie jest. Byłem zaskoczony na minus postawą Adama i na plus Heleniusa, bo on boksował naprawdę dobrze - powiedział Przemysław Saleta.

- Mam wrażenie, że Adam boksował dużo gorzej, niż boksował wcześniej. Coś się skończyło… Nie był tak agresywny jak wcześniej, a ta agresja była jego obroną. Jeśli Adam czeka i myśli i się zastanawia, to niestety przyjmuje i Helenius bezwzględnie to wykorzystał - dodał były mistrz Europy wagi ciężkiej.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>