Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Były mistrz Europy wagi ciężkiej Albert Sosnowski (48-7-2, 29 KO) wciąż nie podjął decyzji odnośnie swojej bokserskiej przyszłości. Po majowej porażce z Marcinem Rekowskim, coraz więcej osób zaczęło doradzać "Dragonowi" zawieszenie rękawic na kołku.

- Na razie nie myślę o boksie w kontekście konkretnych walk. Ruszam się, aktywnie spędzam wakacje, wybieram się na obóz Landowski Boxing do Darłówka i podtrzymuję to co wypracowałem wcześniej. Nie podjąłem jednak jeszcze decyzji co dalej - mówi były pretendent do tytułu mistrza świata.

- W walce z Rekowskim zabrakło mi rytmu startowego, kilku przeboksowanych rund, które zadecydowały o tym, że byłem trochę spięty i popełniłem błędy, które kosztowały mnie porażkę. Żałuję szczególnie, że moja walka z Letrem nie potrwała dłużej, bo okazało się, że bardzo wtedy potrzebowałem, aby przeboksować kilka rund i poczuć atmosferę walki - analizuje "Dragon".

- Nie wykluczam jednak, że jeśli pojawi się jakaś ciekawa propozycja, to jeszcze w przyszłości wrócę na ring, a kibice ponowie zobaczą w akcji Dragona - kończy Sosnowski, który w na zawodowych ringach rywalizuje od lipca 1998 roku.