onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


- Staram się ten rozdział zamknąć, cały czas pali się jednak światełko - mówi Albert Sosnowski (49-9-2, 30 KO) w rozmowie z serwisem Interia.pl. Były mistrz Europy wagi ciężkiej nie wyklucza, że jeśli pojawi się odpowiednia oferta, to zdecyduje się wrócić na ring na jeszcze jeden pojedynek. "Dragon" chciałby zakończyć karierę, mając 50 zawodowych zwycięstw na koncie.

- Jaka ewentualnie oferta mogłaby mnie skusić do powrotu do ringu? To trudne pytanie, oczywiście jest to temat do przemyślenia, ale na razie ofert nie ma więc nie skupiam się na robieniu sobie wizji, jak ta oferta mogłaby wyglądać - zdradza Interii Sosnowski.

41-latek ostatni oficjalny pojedynek stoczył we wrześniu 2017 roku. Na gali w Radomiu przegrał już w pierwszej rundzie z Łukaszem Różańskim. Kilka miesięcy później Sosnowski był przymierzany do walki z Marcinem Najmanem na gali na Stadionie Narodowym, ale ostatecznie do tej konfrontacji nie doszło.

- Cały czas pali się jednak światełko, żeby może by tak jeszcze spróbować pożegnać się jednym zwycięstwem. Temat jest do dyskusji, nie jest z góry powiedziane, że nie ma o czym rozmawiać - dodaje "Dragon".

Sosnowski na zawodowych ringach boksował 1998 roku. W swojej karierze boksował m.in. o mistrzostwo świata WBC w Witalijem Kliczko. Dwukrotnie brał udział w popularnych na Wyspach Brytyjskich turniejach "Prizefighter".