onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 

- Nie ma sensu, żeby Andrzej walczył z kimś kto reprezentuje niższy poziom - powiedział Janusz Pindera, ekspert telewizji Polsat Sport po wczorajszej wygranej Andrzeja Fonfary z Ismaiłem Siłłachem. Pojedynek pięściarzy był głównym wydarzeniem gali organizowanej w Warszawie.

- Myślę, że ciężko będzie znaleźć podobnego zawodnika do Siłłacha, który na swój sposób odróżniał się od innych pięściarzy z tej bardzo szerokiej czołówki kategorii junior ciężkiej. To jest kwestia znalezienia zawodników na wysokim poziomie. Ja mówię, że Andrzejowi do tej czołówki jeszcze daleko. Andrzej chce się przetrzeć w tej wadze trudnymi pojedynkami - stwierdził Pindera.

Fonfara walką z Ukraińcem zadebiutował w kategorii junior ciężkiej. Wcześniej dwukrotnie bezskutecznie Polak próbował wywalczyć mistrzowski pas w wadze półciężkiej.

- Jego brat Marek powiedział, gdy prywatnie rozmawialiśmy przed walką z Siłłachem, że jeżeli Andrzej przegra to w ogóle nie ma co się dalej w to bawić. Ma swoje interesy w Chicago, niech wraca i zajmuje się biznesem. A jeżeli wygrywać to tylko z dobrymi - podsumował Pindera.

Kolejny zawodowy pojedynek Fonfara ma stoczyć jesienią. Prawdopodobnie będzie to walka organizowana na terenie Stanów Zjednoczonych.

Komentarze   

#1 Czarny 2018-06-17 22:03
Jesli Fonfara bedzie blokowal ciosy twarza,to daleko w tej wadze nie zajdzie.Musi byc sprytny jak Adamek lub Master.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze