Patronat medialny


 


Być może już 12 czerwca na gali boksu w Chicago na ring powróci były pretendent do pasa WBA wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO). Nie jest wykluczone, że podczas tej samej imprezy wystąpi także inny polski pięściarz - Maciej Sulęcki (20-0, 5 KO). Pewne jest natomiast, że w Wietrznym Mieście kolejną walkę stoczy Artur Szpilka (18-1, 13 KO).

- Jeśli chodzi o Andrzeja Wawrzyka i Maćka Sulęckiego, to czynimy poważne starania, by mogli oni zaboksować, jednak na chwilę obecną nie mogę jeszcze nic potwierdzić - zastrzega współpromujący Polaków Andrzej Wasilewski.

Wawrzyk kilka tygodni temu powrócił do treningów bokserskich po długiej przerwie spowodowanej poważnym wypadkiem samochodowym w kwietniu ubiegłego roku.  Sulęcki i Szpilka w kwietniu zaliczyli w Chicago szybkie zwycięstwa, udanie wracając między liny po listopadowych wygranych na Polsat Boxing Night, odpowiednio z Grzegorzem Proksą i Tomaszem Adamkiem.

Add a comment

Być może 4 lipca na gali organizowanej na Zamku Królewskim w Niepołomicach na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO). Dla 27-letniego pięściarza grupy Sferis KnockOut Promotions byłby to pierwszy występ od marca ubiegłego roku i powrót do boksu po groźnym wypadku samochodowym, w którym najmocniej ucierpiała lewa kostka pięściarza. Wawrzyk, który niedawno podpisał kontrakt menadżerski z Alem Haymonem, zdradził w rozmowie z ringpolska.pl, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jesienią zaboksuje już w Stanach Zjednoczonych.

http://www.youtube.com/watch?v=uHuJnXhgGxw

Add a comment

Być może 4 lipca na gali organizowanej na Zamku Królewskim w Niepołomicach na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO). Dla 27-letniego pięściarza grupy Sferis KnockOut Promotions byłby to pierwszy występ od marca ubiegłego roku i powrót do boksu po groźnym wypadku samochodowym, w którym najmocniej ucierpiała lewa kostka pięściarza.

Kilka dni temu Roman Ptak, burmistrz miasta, spotkał się z promotorem Piotrem Wernerem, współwłaścicielem grupy Sferis KnockOut Promotions oraz samym Wawrzykiem, który zresztą od pewnego czasu mieszka w Niepołomicach.

- Jestem zwolennikiem gali boksu, ponieważ byłaby to świetna promocja dla miasta, w którym nasz krajan zaliczyłby sportowy powrót. Wspólnie obejrzeliśmy obiekt i porozmawialiśmy o wstępnych warunkach, ale jeśli widowisko ma odbyć się w sobotę, to jedynym wolnym terminem do końca roku jest 4 lipca – tłumaczy burmistrz Ptak i dodaje, że teraz piłeczka jest po stronie decydentów stacji Polsat oraz szefów warszawskiej grupy. - Jeśli telewizja zaakceptuje tę datę, usiądziemy do kolejnej tury rozmów. Informację w tej sprawie mam otrzymać tuż po świętach.

Werner wyobraża sobie galę w formacie ekskluzywnego wydarzenia, na wzór m.in. cyklicznie odbywającego się w Kopalni Soli w Wieliczce show z cyklu „Underground Boxing Show”.  

– Mamy do czynienia z przeuroczym zamkiem i pięknym dziedzińcem, który w kameralnym klimacie pomieściłby – razem z krużgankami – około 1200 widzów – twierdzi promotor. Okazuje się, że pomysłodawcą pionierskiej gali jest sam Wawrzyk.

– Mieszkam w Niepołomicach od dwóch lat, więc najwyższa pora zacząć utożsamiać się z nową społecznością. Kto wie, może wrócimy do pomysłu pojedynku z Albertem Sosnowskim? – puszcza oko podopieczny trenera Fiodora Łapina.

Pełna treść artykułu na Dziennikpolski24.pl >> 

Add a comment

Niewykluczone, że 4 lipca na gali organizowanej w Niepołomicach na ring wróci były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) - poinformował na Twitterze Mateusz Borek, dziennikarz telewizji Polsat.

Impreza ma zostać zorganizowana w nietypowych warunkach, goszcząc pięściarzy na Zamku Królewskim. Wawrzyk po raz ostatni boksował w marcu ubiegłego roku, nokautując doświadczonego Francoisa Bothę.

W ostatnich miesiącach pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions przechodził rehabilitację po bardzo groźnym wypadku samochodowym, którego Wawrzyk był uczestnikiem w kwietniu ubiegłego roku. 27-letni zawodnik niedawno podpisał także kontrakt z Alem Haymonem, najpotężniejszą postacią zawodowego boksu.

Add a comment

Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) powoli odzyskuje formę po ubiegłorocznym bardzo groźnym wypadku samochodowym, który wykluczył krakowianina z pojedynku z Albertem Sosnowskim. Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej od kilkunastu dni przebywa na obozie w Zakopanem, gdzie przygotowuje się do planowanego wstępnie na czerwiec powrotu na ring.

Add a comment

- Ta współpraca da mi możliwość występowania na rynku amerykańskim, a za tym idzie oczywiście możliwość zarobienia dobrych pieniędzy - mówi w wywiadzie dla Polsatsport.pl Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO)), który wczoraj podpisał kontrakt z Alem Haymonem, menadżerem i doradcą wielu bokserskich gwiazd.

To kolejna wspaniała wiadomość dla kibiców boksu. Jak to się stało, że związałeś się kontraktem menadżerskim z najpotężniejszym człowiekiem w świecie boksu zawodowego?
Andrzej Wawrzyk:
To przede wszystkim ciężka praca moich promotorów, którzy chcieli dać mi szansę występów w Stanach Zjednoczonych. Złożyliśmy propozycję i zespól Haymona ją zaakceptował. Dogadywanie szczegółów kontraktu nie trwało długo, ponieważ jest bardzo krótki i przejrzysty.

Jak ma teraz wyglądać Twoja kariera?
Będę latał do USA na przygotowania. Planuję dołączać do Artura Szpilki na dwumiesięczne przygotowania, bo przecież tam warunki do treningów są o niebo lepsze niż w Polsce. Co jednak najważniejsze, tam jest zdecydowanie więcej sparingpartnerów, których ściąganie do nas od zawsze było ogromnym problemem. W naszym kontrakcie jest mowa o trzech walkach rocznie. Na pewno chciałbym występować także w Polsce, przynajmniej raz w roku. Jesteśmy nastawieni na występy w obu krajach.

Kiedy możemy spodziewać się Ciebie w ringu?
Od początku roku już trenuję. Pierwszą walkę po wypadku chciałbym stoczyć na przełomie maja i czerwca w Polsce. Dopiero po wakacjach spróbować swoich sił w Stanach Zjednoczonych.

Pełny zapis rozmowy z Andrzejem Wawrzykiem na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Boksujący w wadze ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) podpisał kontrakt menadżerski z rozdającym karty w światowym boksie zawodowym Alem Haymonem. Współpromowany przez grupy Sferis KnockOut Promotions i Warriors Boxing krakowianin wraca obecnie do pełni formy po poważnym wypadku samochodowym, w jakim brał udział w maju ubiegłego roku.

- Na razie nie wiemy, czy Andrzej powróci na ring pojedynkiem w USA czy w Polsce. Oczywiście wolelibyśmy wariant polski, ale zaczęliśmy już załatwiać wszelkie formalności, w tym wizę pracowniczą, na okoliczność wyjazdu Andrzeja za Ocean - mówi promotor boksera Andrzej Wasilewski.

Wawrzyk jest drugim pięściarzem grupy Sferis KnockOut Promotions, który w ostatnim czasie związał się z Alem Haymonem. Wcześniej zrobił to Artur Szpilka.

- To kontynuacja naszej polityki, jaką prowadzimy od dłuższego czasu. Al Haymon to prawdziwy gigant w świecie boksu, wczoraj ogłosił swoje imponujące plany na rok 2015, a prawdopodobnie w kolejnym tygodniu pojawią się następne informacje. Cieszymy się, że jako grupa możemy uczestniczyć a najważniejszych wydarzeniach bokserskich, od Rosji po USA - dodaje Wasilewski. 

27-letni Andrzej Wawrzyk na zawodowych ringach stoczył 30 walk, z których wygrał 29, w tym 15 przez nokaut. W maju 2013 roku bokser z Krakowa stanął do walki o mistrzostwo świata WBA z Aleksandrem Powietkinem, jednak przegrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie.

Add a comment

Były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO) powoli wraca do zdrowia po przebytym w maju bardzo poważnym wypadku samochodowym. W zdarzeniu najbardziej ucierpiała lewa noga 27-latka z Krakowa.

- Cztery śruby zostały już usunięte z mojej nogi, ostatnia piąta pozostanie ze mną. Zdjęto mi także szwy, więc powoli wszystko idzie w dobrym kierunku - mówi zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotions.

- Powoli zaczynam poruszać się bez kul. Najgorzej jest rano, kiedy trzeba rozruszać tę nogę po nocy. W trakcie dnia jest trochę lepiej, ale na pierwsze biegi zdecyduje się nie wcześniej, niż w styczniu lub lutym - zdradza Wawrzyk, który w tym roku zanotował dwie wygrane, pokonując doświadczonych Francois Bothę i Danny'ego Williamsa.

Add a comment

Andrzej Wawrzyk  (29-1, 15 KO) mocno pracuje nad odzyskaniem pełni sprawności fizycznej po majowym wypadku samochodowym, w którym poważnemu urazowi uległ staw skokowy pięściarza.

Ciężki Sferis KnockOut Promotions nie może jeszcze uczestniczyć w treningach bokserskich, ale regularnie chodzi na zabiegi rehabilitacyjne i ćwiczy na siłowni.

- Staram się utrzymywać jak w najlepszej formie. Na tyle ile możliwe oczywiście bo wszystkiego wiadomo nie mogę robić - napisał na Facebooku Wawrzyk, który po raz ostatni boksował w marcu, stopując w Arłamowie Franciosa Bothę. W czerwcu krakowianin zmierzyć się miał z Albertem Sosnowskim, ale ostatecznie zastąpił go musiał Marcin Rekowski.

Add a comment

- Jest obecnie bardzo dużo rehabilitacji, która ma pomóc mi stanąć na nogi. Minie jeszcze kilka miesięcy, zanim noga wróci do całkowitej sprawności - mówi Andrzej Wawrzyk (29-1, 15 KO), który na początku maja uległ bardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu. W zdarzeniu, które wyeliminowało krakowianina z walki z Albertem Sosnowskim, najbardziej ucierpiała lewa noga 26-letniego pięściarza.

- Nie wiem kiedy wrócę do boksu, bo jeszcze nie stoję o własnych siłach. Mięśnie nogi znikły i ciężko powiedzieć, kiedy będę zdolny w stu procentach. Wiadomo, że chciałbym wrócić jak najszybciej - mówi pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions, który w tym roku przed feralnym zdarzeniem, zdążył zanotować dwie zawodowe wygrane.

Andrzej Wawrzyk do niedawna był jeszcze bardzo poważnie brany pod uwagę przy obsadzie listopadowej gali w Krakowie, jednak najprawdopodobniej z kolejnym bokserskim pojedynkiem będzie musiał wstrzymać się do przyszłego roku.

Add a comment