Patronat medialny


 


- Gale w takich miejscach zawsze mają swój klimat - mówił Artur Szpilka (23-4, 16 KO) podczas konferencji prasowej przed galą Knockout Boxing Night 10, która odbędzie się 7 marca. 30-letni "Szpila" w walce wieczoru tej imprezy skrzyżuje rękawice z Sergiejem Radczenko (7-5, 2 KO).

Dla pięściarza z Wieliczki będzie to wyjątkowy występ. Podopieczny trenera Romana Anuczina po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat zaboksuje w limicie wagi junior ciężkiej.

- Zrzuciłem 18 kilogramów. Jeszcze nie osiągnąłem pełnego limitu wagi junior ciężkiej, ale to zostawiam na ostatnie dni. Cieszę się, że wracam na ring, byłem w Łomży, kiedy boksował tutaj Kamil Szeremeta i widziałem, że hala fajnie żyła. Takie gale mają swój klimat, ludzie żyją walkami, mocno je przeżywają, wszystko odbywa się na fajnych emocjach - mówi pięściarz grupy KnockOut Promotions.

- Przede mną walka z Radczenko, który jest zawodnikiem zawsze walczącym o wygraną. On nie ma nic do stracenia, będzie ryzykował i potrafi boksować. Jest to walka, w której mam sobie i kibicom coś do udowodnienia. To nie jest zawodnik, który dostanie bombę i idzie do spania - dodaje Szpilka.

W Łomży kibice zobaczą także walkę niepokonanego Fiodora Czerkaszyna z Patrikiem Mendym. Podczas KBN 10 w ringu zaprezentują się również Paweł Stępień, Kamil Bednarek, Łukasz Różański oraz Przemysław Zyśk.