Patronat medialny


 


Timothy Bradley (26-0, 11 KO) w ostatnią sobotę zadebiutował w kategorii półśredniej, pewnie wygrywając z Carlosem Abregu. Tym występem nie był zachwycony Freddie Roach – trener Manny’ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO), do walki z którym obóz Bradley od dłuższego czasu bezskutecznie stara się doprowadzić, oraz Amira Khana (23-1, 17 KO), który być może w niedalekiej przyszłości z Bradleyem zawalczy.

– Bradley wyglądał w tej walce jak kelner. – powiedział Roach. – To jest dobry lekko półśredni i chętnie doprowadziłbym do jego walki z Amirem Khanem. Khan co prawda by go zniszczył, ale Pacquiao znokautowałby go w pierwszej rundzie. Bradley miał przed sobą przeciętnego rywala i nie był w stanie mu nic zrobić. Bradley – Pacquiao? Żart, zupełnie inna klasa.