Patronat medialny


 


Dmitry PirogCeniony na europejskim rynku Dmitry Pirog (16-0, 13 KO), który długo czekał w kolejce na bój o prymat na Starym Kontynencie w sobotę będzie starał się wywalczyć wakujący pas mistrza świata WBO wagi średniej  wchodząc do ringu z mocno promowanym za Oceanem Danielem Jacobsem (20-0, 17 KO). Pojedynek odbędzie się w Mandalay Bay w Las Vegas, a dla Rosjanina będzie to debiut za Oceanem. Pirog cieszy się, że walka odbędzie się w USA ponieważ wierzy, że tamtejsi kibice znają się na boksie najlepiej na świecie.

- Nie mogę się doczekać mojego występu w USA bo tam kibice potrafią docenić dobry boks niezależnie od tego czy pokazuje go ich faworyt czy jego rywal. Liczę na dobry pojedynek i chcę zapewnić fanom dobrą zabawę - mówi Pirog, którego początki ze światem sportu nie wskazywały na to, że będzie odnosił sukcesy bokserskie.

- Mój pierwszy kontakt ze sportem to były szachy. Bardzo je lubiłem, ale czułem, że mam energię, która mogłaby się lepiej spożytkować przy większej ilości ruchu. Chciałem zapisać się do sekcji piłki nożnej, ale przez przypadek trafiłem na salę bokserską. Jak już tam poszedłem, to pomyślałem sobie, że spróbuję jednego treningu, spodobało mi się i zostałem przy tej dyscyplinie, a teraz walczę o tytuł mistrza świata. Jacobs to bardzo dobry pięściarz, mam do niego dużo szacunku, a kto będzie lepszy pokaże ring - opowiada Rosjanin.