onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Federacja WBC oficjalnie przywróciła Devinowi Haneyowi (24-0, 15 KO) status pełnoprawnego mistrza świata kategorii lekkiej, który Amerykanin stracił wcześniej, nie mogąc wywiązać się z obowiązkowej obrony wskutek kontuzji. 

O pas odebrany Haneyowi boksować mieli 17 kwietnia Javier Fortuna (35-2-1, 24 KO) i Luke Campbell (20-3, 16 KO), zaś niepokonany 21-latek został uznany za "czempiona w zawieszeniu".

Ostatecznie jednak wobec odwołania starcia Campbell - Fortuna ze względu na pandemię koronawirusa i powrotu do zdrowia Haneya Amerykanina ponownie mianowano pełnoprawnym mistrzem, dając mu prawo do jednej dobrowolnej obrony tytułu. Campbell i Fortuna w zaistniałej sytuacji zaboksują o tytuł "tymczasowy", zaś zwycięzca tego pojedynku uzyska prawo do skrzyżowania rękawic z Haneyem.

Warto zaznaczyć, że World Boxing Council w limicie 135 funtów ma jeszcze jednego czempiona, najważniejszego, tzw. "franczyzowego" Wasyla Łomaczenkę (14-1, 10 KO), który niebawem w walce o cztery pasy zmierzy się z Teofimo Lopezem (15-0, 13 KO).