onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Don KingW amerykańskich mediach w miniony weekend pojawiło mnóstwo plotek na temat rzekomego porozumienia promotorskiego pomiędzy legendarnym już Donem Kingiem oraz mistrzem świata w pięciu kategoriach wagowych Floydem Mayweatherem Jr (41-0, 25 KO). Nieoficjalne raporty donosiły, że "Money" podpisał z Kingiem umowę na organizację czterech walk i za każdą z nich miałby mieć zagwarantowaną minimalną wypłatę równą 25 milionów dolarów. Pięściarz póki co nie potwierdził w żadnych publicznych rozmowach, że takie negocjacje miały miejsce. Bardziej wylewny był z kolei King.

- Floyd to wielka indywidualność i trzeba go zrozumieć, żeby robić z nim interesy. Ja nie ścigam się o walkę z Pacquiao, ja ścigam się o Floyda. Jeśli podpiszę z nim kontrakt, to mam wszystko czego mogę zapragnąć. Nie będę na niego naciskał, żeby się ze mną związał. Wysłucham go i doradzę jak ja bym postąpił w konkretnych sytuacjach. Ze mną Floyd byłby inaczej odbierany, już nie byłby czarnym charakterem. Dzięki mnie jego wizerunek w opinii publicznej uległby zmianie, a poza tym on z nikim nie zarobi tyle co ze mną - twierdzi King.

Mayweather w sobotę przebywał w St. Louis gdzie siedząc w pierwszym rzędzie właśnie obok Kinga podziwiał zorganizowaną przez niego galę. Potem powrócił do swojej rezydencji w Las Vegas. {jcomments on}