Patronat medialny


 

Bernard Hopkins z promującej Saula Alvareza (48-1-1, 34 KO) grupy Golden Boy Promotions nie ma żadnych wątpliwości, że wyczekiwana przez kibiców walka "Canelo" z królem wagi średniej Gienadijem Gołowkinem (36-0, 33 KO) niebawem dojdzie do skutku. Co więcej, popularny "Kat" uważa, że termin super-starcia nie jest wcale odległy.

- Wciąż jest czas na tę walkę, wcześniej czy później, ale ten pojedynek się odbędzie i świat nie będzie na niego czekał tak długo jak na Mayweather - Pacquiao - stwierdził w rozmowie z Radio Rahim popularny "Kat".

Promotorzy obydwu pięściarzy kilka dni temu wspólnie poinformowali, że już w najbliższym czasie zostanie zorganizowane spotkanie dotyczące pojedynku. Gienadij Gołowkin swoją kolejną walkę stoczy prawdopodobnie 10 grudnia, krzyżując rękawice ze "zwykłym" mistrzem WBA Danielem Jacobsem (32-1, 29 KO). Saul Alvarez ze względu na kontuzję kciuka nie wyjdzie już do ringu do końca tego roku.