Patronat medialny


 

Giennadij Gołowkin (37-0, 33 KO) po dyskusyjnej decyzji sędziów pokonał na punkty Daniela Jacobsa (32-2, 29 KO) w pojedynku na szczycie wagi średniej. Statystyki ciosów pokazują, że pojedynek był wyrównany. Gołowkin dominował w lewych prostych, ale w mocnych uderzeniach przewagę miał Jacobs.

Giennadij Gołowkin - Daniel Jacobs
231/615 (37,6%) ciosy ogółem (trafione/wyprowadzone) 175/541 (32,3%)
105/356 (29,5%) ciosy proste przednią ręką (trafione/wyprowadzone) 31/170 (18,2%)
126/259 (48,6%) pozostałe mocne ciosy (trafione/wyprowadzone) 144/371 (38,8%)

Add a comment

Giennadij Gołowkin (37-0, 33 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Daniela Jacobsa (32-2, 29 KO) w głównym wydarzeniu gali w Nowym Jorku, broniąc pasów WBC, WBA i IBF wagi średniej. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 114-113 i dwukrotnie 115-112 dla pięściarza z Kazachstanu.

Początek pojedynku był wyrównany i zachowawczy z obu stron. Jacobs był szybszy, ale mocniesze ciosy wyprowadzał Gołowkin. Amerykanin w czwartym starciu znalazł się na deskach po serii ciosów prostych z prawej ręki. Jacobs szybko wstał i nie pozwolił się zdominować przeciwnikowi.

Od piątej rundy Amerykanin nie tylko wrócił do gry, ale zaczął zaznaczać swoją przewagę, która rosła z minuty na minutę. Jacobs skutecznie się bronił i dobrze kontrował. Gołowkin miał problemy z trafieniem rywala, który świetnie poruszał się na nogach.

Gołowkin miał swój dobry moment pod koniec dziewiątej rundy, ale to Jacobs zdominował drugą połowę walki. Ciosy Kazacha nie robiły wrażenia na Amerykaninie, z kolei Gołowkin po uderzeniach Jacobsa często się cofał. Ostatecznie po dwunastu rundach sędziowie przyznali wygraną Gołowkinowi, dla którego była to zdecydowanie najtrudniejsza walka na zawodowych ringach. Decyzja została przyjęta przez kibiców w Madison Square Garden z mieszanymi uczuciami.

Add a comment

Daniel Jacobs (32-1, 29 KO) nie pojawił się na dzisiejszym przewidzianym przez regulamin IBF ważeniu kontrolnym przed wieczorną walką z Gienadijem Gołowkinem (36-0, 33 KO). "GGG" 12 godzin po oficjalnym piątkowym ważeniu zanotował 169,6 funta.

- Gołowkin będzie bronił pasa IBF, jednak Jacobs nawet w przypadku wygranej nie zdobędzie tytułu, bo nie wziął udziału w obowiązkowej wadze - oświadczył, komentując zaistniałą sytuację Lindsey Tucker z IBF.

Zgodnie z regulaminem International Boxing Federation pięściarz rano w dniu walki nie może ważyć więcej niż 10 funtów powyżej limitu swojej kategorii wagowej, czyli powyżej 170 funtów dla dywizji średniej. Federacje WBC i WBA, których posiadaczem także jest Gołowkin, nie przewidują ważenia w dniu pojedynku, więc obydwa trofea pozostaną dla Jacobsa stawką sobotniej potyczki.

Add a comment

Były dominator wagi średniej Bernard Hopkins jest przekonany, że w czasach swojej świetności byłby w stanie pokonać aktualnego króla limitu do 160 funtów Gienadija Gołowkina (36-0, 33 KO). Filadelfijczyk przewiduje także, że dziś w Nowym Jorku "GGG" dozna porażki z rąk Daniela Jacobsa (32-1, 29 KO).

- Wiem, jak bym sobie z nim poradził - mówi "Kat" cytowany przez boxingscene.com. - Gołowkin to gnębi i przytłacza swoich rywali w ringu, jego celem jest namierzyć i zniszczyć, z wykorzystaniem siły i ciągłej presji. Mi dobrze szło z tego rodzaju przeciwnikami, bo miałem dużą dyscyplinę mentalną i potrafiłem im odebrać ich największe atuty. 

- Danny Jacobs jest ostrzejszy i dokładniejszy w swoich ciosach od Gołowkina. Gołowkin to raczej taki kolos z ciężkimi rękoma, taki mniejszy George Foreman, który wali cię w głowę. Ja nigdy nie miałem takiej siły, ale radziłem sobie z takimi zawodnikami. Joe Lipsey był taki, Robert Allen i Antwun Echols również - tłumaczy Hopkins i dodaje: - Według mnie Jacobs kompletnie wyboksuje GGG w pierwszej połowie pojedynku, a potem zacznie się prawdziwa walka. Poczekajmy!

Add a comment

- Chyba z Głowackim walka byłaby ciekawsza, ale tak naprawdę to mi wszystko jedno z którym bym miał walczyć. Wiem, co umiem. Mam tylko 23 lata, ale doświadczenie zbieram bardzo szybko - mówi 23-letni mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej Murat Gassijew (24-0, 17 KO). Zapytany o typ na walkę swojego kolegi z obozu treningowego, Giennadija Gołowkina z Danielem Jacobsem, Murat odpowiada z klasycznym dla niego dowcipem: - Równa walka. GGG go ciężko znokautuje w szóstej rundzie.

Przemek Garczarczyk: Gdzie indziej jak nie w narożniku Giennadija Gołowkina - mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej, Murat Gassijew. Czego oczekujesz po GGG - Jacobs?
Murat Gassijew: Wyrównanej walki, bo szanse są 50-50. Super pojedynek dla każdego z nas. Jacobs to naprawde dobry pięściarz, z dobrym, silnym ciosem. Naprawdę ciężki test dla GGG.

Nie wiem, co powiedzą Giennadij i wasz wspołny trener Abel Sanchez jak przeczytają, że po tak ciężkim treningu w Big Bear mają tylko 50 procent szans na zwyciestwo...
Obóz w Big Bear był ciężki, ale tez bardzo dobry dla GGG. Zrobił duzo dobrej roboty, miał naprawdę wymagajacych sparingpartnerów. Wszyscy się o tym przekonają już jutro.

Zaprosił Ciebie na pare rundek sparingowych? Czy jeszcze nie?
Może w przyszłości. Na razie jest dla mnie za silny…

Mówisz, że szanse za równe, ale chcę Ciebie zmusić do wytypowania zwycięzcy.
Wielka walka… i wielki nokaut. Szósta runda, Giennadij!

Kiedy chciałbyś wrócić na ring?
Jak najszybciej, ale to już robota mojego teamu. Może czerwiec?

Mówi się o Twojej potencjalnej walce z Polakami. Głowacki czy "Diablo"?
Chyba z Głowackim walka byłaby ciekawsza, ale tak naprawdę to mi wszystko jedno z którym miałbym walczyć. Wiem, co umiem. Mam 23 lata, ale doświadczenie zbieram bardzo szybko. Takie walki jak ta ostatnia z Liebiediewem, to nauka przyspieszona.

Add a comment

Większość bokserskich ekspertów typuje, że w sobotniej walce o pasy WBA, IBF i WBC Daniel Jacobs (32-1, 29 KO) przegra przed czasem z Gienadijem Gołowkinem (36-0, 33 KO). Ludzie boksu zwracają przede wszystkim uwagę na ogromną siłę uderzenia Kazacha, ale część z nich twierdzi także, że mający już na swoim koncie porażkę przez nokaut Amerykanin nie ma najmocniejszej szczęki. 

Jacobs został znokautowany w 2010 roku przez Dimitra Piroga. Amerykanin przekonuje jednak, że sędzia ringowy Robert Byrd postąpił wówczas pochopnie, przerywając pojedynek. 

- Ja błagałem sędziego, by puścił walkę - wspomina challenger z Brooklynu. - Wstawałem powoli. Owszem, byłem naruszony, ale nie znokautowany. To była pierwsza walka o mistrzostwo, jaką widziałem, w której sędzia mówił "nie możesz wstać, nie możesz dalej walczyć". I to wszystko się działo na cztery, na pięć?

- Z jakiegoś powodu powstało takie wrażenie, że nie potrafię przyjąć ciosu. A przyjmowałem bomby. Sparowałem z półciężkimi, z ciężkimi. Sparowałem z różnymi zawodnikami i przyjmowałem mocne uderzenia od silnych facetów i znam swoje możliwości - przekonuje Jacobs, na zwycięstwo którego bukmacherzy przyjmują zakłady po wysokim kursie 7,3. 

Add a comment

- Gołowkin ma za sobą ponad 350 walk amatorskich, był w ringu w każdej z możliwych sytuacji, nie obawia się nikogo i na dodatek, pomimo tych wszystkich osiągnięć, pozostaje skromnym człowiekiem. To wszystko jest ważne - każdy chce być jak on. Nie tylko na ringu - mówi o Gienadiju Gołowkinie (36-0, 33 KO) jego trener Abel Sanchez. Popularny "GGG" już jutro w Nowym Jorku stanie do obrony pasów WBC, IBF i WBA wagi średniej, krzyżując rękawice z niebezpiecznym Danielem Jacobsem (32-1, 29 KO).

Jedna rzecz w boksie się nigdy nie zmienia. Uśmiechnięty Abel Sanchez…
Abel Sanchez: Wszystko jest w porządku, przylecieliśmy do Nowego Jorku przed wielkim śniegiem, Giennadij czuje się znakomicie. Trochę za dużo tego białego za oknem, mrozu na ulicach, co nam przypomina obóz treningowy w Big Bear. Myśleliśmy, że lecimy w cieplejszy klimat. Ale w sobotę na ringu w Madison Square Garden śniegu nie będzie.

Wróćmy na chwilę do walki Gassijewa z Lebiediewem w Moskwie. Jesteśmy w szatni, jest GGG, czekamy na Murata. 99 proc. trenerów byłoby szczęśliwych, bo ich pięściarz wygrał tytuł. Ale nie ty. Giennadij musi go nauczyć, jak się kończy walki - powiedziałeś. Rola Gołowkina w Teamie Sanchez to coś więcej, niż "tylko" wielki pięściarz.
Zawsze mówiłem, że każda sala treningowa potrzebuje jakiegoś specjalnego charakteru. Ja i GGG jesteśmy bardzo podobni. Nieustępliwi, łatwo nie odpuszczamy, ciężko pracujemy, żeby być coraz lepszymi. GGG reprezentuje u mnie w gymie kogoś, kim każdy z pozostałych chce być. Kiedy taki młody chłopak jak Murat, tylko 23 lata, wygrywa tytuł mistrza świata, ale nie robi tego, czego od niego oczekiwaliśmy, to wkracza GGG. Trzeba się uczyć od starszych, bardziej doświadczonych jak kończyć walki, ale nie tylko walki - rundy czy nawet poszczególne akcje. 23-letni Murat musi się tego nauczyć, ale fakt, że trenujemy z kimś takim jak Giennadij, bardzo mu pomaga. Wszystkie rozmowy, które mają (na temat sparingów) na pewno wpłyną na jego rozwój.

A kto lepszy do uczenia Murata jak kończyć walki od GGG, który ostatnie 23 walki wygrał przez KO…
Nie tylko to. Gołowkin ma za sobą ponad 350 walk amatorskich, był w ringu w każdej z możliwych sytuacji, nie obawia się nikogo i na dodatek, pomimo tych wszystkich osiągnięć, pozostaje skromnym człowiekiem. To wszystko jest ważne - każdy chce być jak on. Nie tylko na ringu.

Ale na pewno słyszałeś, że został obnażony w walce z Kellem Brookiem?!
Kell Brook był niepokonanym mistrzem świata z niższej kategorii wagowej, bardzo dobrym pięściarzem, a Giennadij zawsze chce zrobić show… Jak tylko "skrzywdził" Brooka ciosem w pierwszej rundzie, zrozumiał, że nie ma zagrożenia. To się zrobiła zwykła walka, którą starał się przeciągnąć tak długo, jak tylko można. Nie walczył po swojemu, ale tak jak zapowiadał 2-3 tygodnie wcześniej – zrobił z tego uliczną bijatykę. Może to skusiło Jacobsa do podpisania kontraktu z GGG, może to skusi do tego samego Saundersa czy ściągnie do negocjacji Canelo i Oscara?

Cała rozmowa z Abelem Sanchezem na polsatsport.pl >>

Add a comment

Już w sobotę na gali w słynnej Madison Square Garden dojdzie do walki mistrza świata WBC, WBA i IBF wagi średniej Giennadija Gołowkina (36-0, 33 KO) z Danielem Jacobsem (32-1, 29 KO). Popularny "GGG" przebywa w Nowym Jorku od kilku dni, gdzie zalicza ostatnie sesje treningowe.

 

Add a comment