Patronat medialny


 

 
- Od walki z Grzegorzem Proksą, stawki u bukmacherów na Gołowkina nie były tak niskie. Kibice w Anglii wierzą w Brooka bo znają się na boksie - mówi Tom Loeffler, promotor mistrza świata WBA/WBC/ IBF, „króla nokautu", ulubieńca milionów - Giennadija Gołowkina (35-0, 32 KO), który 10 września stoczy w Londynie walkę z również niepokonanym faworytem gospodarzy, Kell’em Brook’iem (36-0, 25 KO).
 
Przemek Garczarczyk: Pamietasz nasz “wywiad hejtera”? Kiedy zadawałem Ci pytania, a właściwie Ty odpowiadałeś na najczęściej rzucane GGG zarzuty? Po ogłoszeniu walki z Kellem Brookiem – jest ich więcej czy mniej?
Tom Loeffler: Powiem ci, że to już dla nas nie ma znaczenia. GGG ma być –  a właściwie już jest – megagwiazdą na skalę międzynarodową. Sprzedaliśmy 02 Arena w Londynie w jedenaście minut. Czwarta pod rząd legendarna arena wyprzedana przez Gołowkina. Hejterzy już się pewnie stresują ze swoimi argumentami, że GGG nie jest taki popularny. Będzie na SKY, HBO, po raz pierwszy RTL.  Kiedy trzech kolejnych średnich z którymi rozmawialiśmy  robiło wszystko, żeby nie wyjść z nim na ring, Kell pokazał, że ma  jaja wieksze niż oni wszyscy razem wzięci. Niepokonany mistrz świata, nigdy nie był na deskach Kell Brook – pozwolę sobie dodać.
 
Krótkie wyjaśnienie: kiedy rozpoczynałeś negocjacje z Eddie Hearnem, temat Brooka nie istniał.
Nie. Przez miesiąc byłem zapewniany, że dopinamy w Londynie tylko szczegóły walki z Eubankiem Jr. Im dłużej to trwało, to tych szczegółów było coraz więcej, a jego pewność siebie Hearna malała. Nie  miałem wyboru, postawiłem czasowe ultimatum. Mieliśmy już od miesięcy zaklepaną wrześniową datę z HBO. Była zarerwowana sala i – tutaj kolejny przytyczek dla hejterów, pytających dlaczego nie wziąłem nikogo innego, kiedy Eubank zaczął widziwiać. Zarezerwowana sala, data na HBO – to nie są rzeczy na które się macha ręką, odpuszcza mówiąc tak poważnym partnerom, że „sorry, ale nie wyszło”.
 
Eubankowi poszło o pieniądze? Chciał więcej?
To było dziwne, bo suma była dogadana już wcześniej. Eubank był partnerem Eddiego w promocji i nagle zaczęły mu się nie podobać ceny biletów, chciał, żeby były droższe – nawet dwukrotnie – zaczął dykutować, kto ma walczyć na karcie wieczory, kto będzie komentował walkę na SKY. Frustrujące. Eddie powiedział wprost, że nie da się tego zrobić z Eubankiem, zgadał się z Kellem, który na podjęcie decyzji potrzebował 120 minut, 48 godzin na podpisanie kontraktu. To było zresztą bardzo łatwe – zamieniliśmy w kontrakcie nazwisko „Chris Eubank Jr” na „Kell Brook”. Reszta była identyczna. Proste – jeden chciał walczyć, drugi się „namyślał”. Jestem pewien, że kibice, którzy wiedzą, co się dzieje w boksie, doskonale to rozumieją.
 
Eddie Hearn powiedział, że Wembley było zajęte. Dlatego „tylko” O2 Arena...
Pewnie, że mogliśmy sprzedać stadion. Kibice w Anglii od dawna chcieli zobaczyć GGG u siebie, on jak dobrze wiesz, nigdy nie wybiera. Halę w Londynie sprzedaliśmy szybciej niż Anthony Joshua, mistrz świata wagi ciężkiej.
 
Mniejszego niż Kell nie  było? Ile razy to słyszałeś?
Coś ci powiem – dziś (rozmowa z Leofflerem odbyła się po konferencji prasowej  w Londynie), Kell Brook miał parę kilogramów więcej niż Gołowkin. Dobrych parę kilogramów i mogę pójść z tobą o zakład, że 10 września, kiedy będa obaj na ringu, Kell Brook będzie cięższy od mistrza świata wagi średniej. Sugar Ray Leonard, który już nie był w swoim prime – odwrotnie niż Brook – poszedł dwie kategorie wagowe wyżej, walcząc z Marvinem Haglerem. To samo zrobił Shane Mosley przeskakując w górę dwie kategorie by walczyć – i wygrać – z Oscarem De La Hoyą, pomimo, że ten ostatni był zdecydowanym faworytem. Z najnowszych czasów – Adrien Broner. To samo. Ale jak ktoś taki jak Brook, który nie miał chętnych na walkę (teraz  też nie mógł dopiąć walki z Vargasem) i musiał walczyć rok temu bić się w Kalifornii z Shawnem Porterem, chce GGG, to się robi zamieszanie. Fakt jest jeden – GGG to mały średni, a Kell naprawdę duży półśredni.
 
Dla mnie to hołd oddawany GGG. Za dobry na wszystkich?
Może coś w tym jest? Może tak powinienem na to patrzeć? Nie mam też wątpliwości, że gdyby przeszedł do super średniej, też byłby faworytem we wszystkich walkach. I tak źle, i tak niedobrze. Powiem jedno – nie będzie miał żadnych problemów, żeby stoczyć walkę czy dwie w wadze superśredniej... i spokojnie wrócić do średniej. Żadnych. Słyszę też, że „jak możemy krytykować Canelo za walkę z Amirem Khanem, skoro GGG zrobił to samo, podpisując walkę z Brookiem”. Dwie uwagi dla niemyślących – nasza walka z Brookiem została niejako wymuszona okolicznościami, a Khan był od początku na celowniku Alvareza. Olbrzymia różnica. I jeszcze jedno – kto oddał tytuł, żeby nie walczyć z Giennadijem, wszyscy wiedzą. Ilu pięściarzy tak dominujących, z pierwszej trójki rankingu P4P decyduje się walczyć... na terenie rywala, ryzykować wszystkie pasy? W historii nie zrobił tego nawet Roy Jones Junior. Hejterzy o tym nie mówią, nie pasuje to do ich teorii.  Tak samo jak nie pasują fakty, że walka z Martinem Murray’em zrobiona została w Monako, bo pięściarz, który tak naprawdę wygrał z Sergio Martinezem, nie mógł dostać wizy do Stanów. Nie może dolecieć, itd, itp -  to byłaby wymówka dla wielu – nie dla Giennadija.
 
Sukces organizacyjny, olbrzymie zainteresowanie walką z Brookiem – już jest. Teraz część sportowa.
 Nikt nie spodziewa  się, że Brook stanie na ringu, żeby bić się z GGG. Bo nie musi. Będzie szybszy, będzie boksował – to samo, co zrobił wspominany już Mosley z De La Hoyą. Pewnie, że GGG jest faworytem...bo zawsze jest. Popatrzmy na fakt, że od walki z Grzegorzem Proksą, Gołowkin nie był tak nieznacznym faworytem u bukmacherów. Kibice w Anglii wierzą w Brooka... bo znają się na boksie. Wracając do części sportowej. Treningi trwają w Big Bear już od dwóch tygodni, w Kalifornii z Abelem Sanchezem GGG będzie prawie do samej walki. Czuje się tam komfortowo, to ważne. Przylatujemy sześć dni przed pojedynkiem. Normalka, ale ilu pięściarzy klasy GGG zdecydowałoby się przerwać obóz, stracić dwa dni na loty na inny kontynent, borykać się z różnicą czasu, żeby pokazać się kibicom przez kilka godzin, bo tego oczekują? Niewielu, zwłaszcza, że sala już dawno wyprzedana, walka dodatkowej reklamy nie potrzebuje. To respekt, szacunek, który ma dla wszystkich, którzy chcą go oglądać.
Add a comment

Giennadij Gołowkin (35-0, 32 KO) i Kell Brook (36-0, 24 KO) spotkali się wczoraj w Londynie na kolejnej konferencji prasowej promującej ich zaplanowaną na 10 września walkę. Przy okazji pięściarze wzięli udział w kręceniu kilku klipów promocyjnych, gdzie zostało wykonanych kilka zdjęć zza kulis. Zawodnicy pokazali swoje sylwetki na sześć tygodni przed wyjściem do ringu.

Add a comment

10 września na gali w Londynie mistrz świata WBC, WBA i IBF wagi średniej Giennadij Gołowkin (35-0, 32 KO) zmierzy się z mistrzem świata IBF wagi półśredniej Kellem Brookiem (36-0, 25 KO). Słynny Ricky Hatton nie daje swojemu rodakowi wielkich szans na sprawienie sensacji. - Myślę, że Brook na pewno da kilka dobrych rund. Mam nadzieję, że się mylę i sobie poradzi - typuje "Hitman" w rozmowie z magazynem "The Ring".

- Gołowkin jest jednak tym, czym jest, czyli maszyną do zadawania ciosów, jest dużo większy niż Kell. Mam nadzieję, że Brookowi się powiedzie i udowodni mi, że byłem w błędzie, ale moim zdaniem w pewnym momencie tej walki przeważą gabaryty - analizuje Ricky Hatton.

Zdecydowanym faworytem bukmacherów we wrześniowym starciu jest Gienadij Gołowkin - kurs na jego wygraną wynosi 1,12, przy 6,0 na Kella Brooka.

Add a comment

Zawsze kontrowersyjny, kiedy układany przez dziennikarzy podział na najwybitniejszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe, doczekał się nowej opcji. Tym razem fachowy Fightnews.com zaprosił do głosowania fanów pięściarstwa. Kibice nie mieli żadnych wątpliwości - Giennadij Gołowkin!

Na przygotowanej do głosowania liście, znalazło się dziewięć nazwisk: Canelo Alvarez/Meksyk, waga lekko średnia,  (47-1, 33 KO), Andre Ward/USA, waga półciężka (29-0, 15 KO), Roman Gonzalez/Nikaragua, waga musza (45-0, 38 KO), Siergiej Kowaliow/Rosja, waga półciężka (30-0, 20 KO), Terence Crawford/USA, waga junior lekka (29-0, 20 KO), Wasyl Łomaczenko/Ukraina, waga junior piórkowa (6-1, 4 KO), Giennadij Gołowkin/Kazachstan, waga średnia (35-0, 32 KO), Guillermo Rigondeaux/Kuba, waga junior piórkowa (17-0, 11 KO), Keith Thurman/USA, waga półśrednia (27-0, 22 KO).
 
Spośród wymienionych nazwisk, w pierwszych trzech dniach głosowania aż 44 procent wszystkich głosów padło na "GGG" - pięściarza, który w ciągu trzech lat wyrósł na jedną z największych gwiazd światowego boksu. Po wyprzedaniu w ciągu jednego roku hal Madison Square Garden w Nowym Jorku oraz The Forum w Los Angeles, Gołowkin potrzebował zaledwie jedenastu minut, by sprzedać komplet biletów w londyńskiej O2 Arena. "Nie ma znaczenia, gdzie i z kim walczy GGG. Kibice wiedzą, że dostaną show, że Giennadij wychodzi na ring, nie po to, żeby wygrać, tylko żeby nokautować.  Przed Gołowkinem kimś takim był tylko Mike Tyson" - mówi promotor Kazacha, Tom Loeffler.
 
Po Gołowkinie, walka o kolejne miejsca w  kibicowskim P4P (pound for pound) jest bardziej zacięta. Roman Gonzalez (14 proc.), Andre Ward (13 proc.) są jednak zbyt daleko by zagrozić pięściarzowi, który równie często się uśmiecha, jak nokautuje.
 
Dwa najbardziej znane dziennikarskie podsumowania pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe, to zestawienia magazynu "The Ring" oraz ESPN. Zwracając uwagę na fakt, że w żadnym z nich nie ma pięściarza walczącego w wadze ciężkiej, zapraszam do przyjrzenia się temu, jak głosują dziennikarze piszący o boksie:
 
The Ring: 1. Roman Gonzalez, 2. Siergiej Kowaliow, 3. Giennadij Gołowkin, 4. Andre Ward, 5. Terrence Crawford, 6. Guillermo Rigondeaux, 7. Wasyl Łomaczenko, 8. Canelo Alvarez, 9. Shinsuke Yamanaka, 10. Naoya Inoue.
 
ESPN: 1. Roman Gonzalez, 2. Giennadij Gołowkin, 3. Siergiej Kowaliow, 4. Andre Ward, 5. Canelo Alvarez, 6. Terrence Crawford, 7. Guillermo Rigondeaux, 8. Timothy Bradley Jr., 9. Juan Francisco Estrada, 10. Miguel Cotto.

Add a comment

We wrześniu 2017 roku dojść ma do wyczekiwanej przez kibiców walki  pomiędzy Gienadijem Gołowkinem (35-0, 32 KO) i Saulem Alvarezem (47-1-1, 33 KO). Jak zdradził w rozmowie a Radio Rahim Tom Loeffler, do tego czasu "GGG" zaboksuje jeszcze trzykrotnie.

Pierwszym rywalem niepokonanego Kazacha będzie mistrz IBF wagi półśredniej Kell Brook (36-0, 25 KO) - walka została zakontraktowana na 10 września. Później król wagi średniej ma wyjść jeszcze do ringu w listopadzie lub grudniu i na początku przyszłego roku.

Staracie Gienadija Gołowkina z Saulem Alvarezem, o ile faktycznie dojdzie do skutku, będzie transmitowane w systemie PPV. Na razie w kwestii pojedynku obozy pięściarzy osiągnęły jedynie porozumienie ustne. 

Add a comment

Dodajmy od razu, że pojedynek odbędzie się w limicie wagi średniej (160 funtów). Nie będzie więc powtórki  z walki Saula Alvareza z Amirem Khanem, gdy stawką był pas WBC waga średniej, a walczono w umownym limicie 155 funtów.

O ile dobrze pamiętam, to Gołowkin i jego ludzie stanowczo odżegnywali od umownych limitów. Kazach twierdził, że gotów jest zbijać wagę tylko dla Floyda Mayweathera Jr. I dobrze, że zdania nie zmienia, choć naciski zapewne były.

Oczywiście ze sportowego punktu widzenia logiczne byłoby, gdyby walczył na Wyspach z Billy Joe Saundersem, mistrzem WBO wagi średniej. Unifikacja wszystkich tytułów, to przecież jeden z jego celów. „GGG „ ma już pasy WBC, WBA, IBF, do kompletu brakuje mu tego jednego.

Ale nie tylko Saunders pokazał na czym polega sztuka uników. Chris Eubank Jr miał ponoć walczyć z Gołowkinem 27 sierpnia w Londynie, ale jak twierdzi jego promotor Eddie Hearn, zwyczajnie stchórzył. Swoją drogą dla młodego Eubanka, który zapewnia na twitterze, że czekał, by podpisać kontrakt, w sumie dobrze się stało. Mimo niewątpliwego talentu i niezaprzeczalnego faktu, że jest czołowym pięściarzem wagi średniej, to lepiej, że nie zderzy się z Gołowkinem.

Jeszcze ma na to czas, bo po bardzo prawdopodobnym nokaucie, który zafundowałby mu Giennadij Giennadijewicz Gołowkin, mógłby stracić ochotę na kolejne walki. I jestem głęboko przekonany, że Hearn myśli podobnie.

Sytuacja Brooka jest inna. Niepokonany mistrz wagi półśredniej od chwili, gdy pokonał dwa lata temu w USA Shawna Portera i odebrał mu pas IBF, nie może się doczekać wielkiej walki. Chciał zmierzyć się z Amirem Khanem i nic z tego nie wyszło, choć wydawało się, że byłby to megahit na Wyspach Brytyjskich. Od pewnego czasu trwały negocjacje dotyczące jego unifikacyjnego pojedynku z Jessie Vargasem, mistrzem WBO, ale też zakończyły się fiaskiem. Amerykanin za podróż do Anglii i starcie z Brookiem zażyczył sobie ponoć 2 mln dolarów.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Tego raczej nikt się nie spodziewał. 10 września na gali w Londynie mistrz świata WBC, WBA i IBF wagi średniej Giennadij Gołowkin (35-0, 32 KO) zmierzy się z mistrzem świata IBF wagi półśredniej Kellem Brookiem (36-0, 25 KO). Pięściarze podpisali kontrakty, a pojedynek można uznać za oficjalny.

W ostatnich dniach niemal pewne wydawało się, że w tym terminie Gołowkin skrzyżuje rękawice z Chrisem Eubankiem Jr, ale ostatecznie wymagania finansowe Anglika były nie do spełnienia dla organizatorów gali. Dla Brooka, który w październiku miał wystąpić w walce unifikacyjnej z Jessie Vargasem, będzie to debiut w kategorii do 72,5 kg.

Brook już jakiś czas temu otwarcie wyrażał chęć do pojedynku z Kazachem, jednak walka wydawała się mało prawdopodobna. Pojedynek w USA pokaże telewizja HBO, a na Wyspach kibice obejrzą go za pośrednictwem Pay-Per-View.

Add a comment

Chris Eubank Jr (23-1, 18 KO) ze spokojem przyjął słowa Giennadija Gołowkina (35-0, 32 KO) o podpisaniu kontraktu na walkę. Kazach kilka dni temu sygnował swoją część umowy i z niecierpliwością wyczekuje na podpisanie kontraktu przez Brytyjczyka, prowokując go w mediach społecznościowych.

- Spokojnie, długopis noszę cały czas przy sobie. Czekam po prostu aż dostanę swoją umowę i natychmiast ją podpiszę - ostudził Kazacha syn legendy brytyjskiego boksu. 

Eubank jako jeden z nielicznych zawodników głośno domagał się pojedynku z "GGG". Walka Kazacha z Brytyjczykiem o tytuły mistrza świata WBA, WBC i IBF odbędzie się 10 września w Londynie.

W Wielkiej Brytanii pojedynek będzie pokazywany w systemie Pay-Per-View. W Stanach Zjednoczonych to bardzo ciekawie zapowiadające się starcie pokaże telewizja HBO.

Add a comment

Mistrz świata WBA, WBC i IBF wagi średniej Giennadij Gołowkin (35-0, 32 KO) podpisał już kontrakt na walkę z Chrisem Eubankiem Jr (23-1, 18 KO). Pojedynek pięściarzy ma odbyć się 10 września w Londynie, chociaż swojej umowy jeszcze nie sygnował Brytyjczyk, co Kazach wytknął mu w mediach społecznościowych.

- Z naszej strony wszystko jest już podpisane. Czekamy na Eubanka, chyba że nagle zgubiłeś swój długopis - napisał na Twitterze Gołowkin, który w tym roku zanotował już zwycięstwo nad Dominikiem Wadem.

Eubank jako jeden z nielicznych pięściarzy głośno domagał się pojedynku ze słynącym z nokautującego uderzenia Kazachem. 26-latek w tym roku zanotował już dwie zawodowe wygrane.

Add a comment

Chris Eubank Jr (23-1, 18 KO) jest pierwszym od dłuższego czasu pięściarzem, który w bardzo otwarty i głośny sposób domaga się pojedynku z mistrzem świata WBA, WBC i IBF wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (35-1, 32 KO). Walka pięściarzy ma odbyć się 27 sierpnia w Londynie.

26-letni Brytyjczyk od dawna zapowiada, że chce zmierzyć się w ringu z GGG, co potwierdził także po ostatnim ringowym zwycięstwie w wywiadzie telewizyjnym. Teraz Eubank zaatkował Gołowkina na Twitterze.

- Wiesz co cię czeka, dostaniesz lanie, a twoje pasy zostaną w Anglii. Będą tam przez długi czas - napisał na Twitterze Anglik, odpowiadając na jeden z wpisów zamieszczonych przez Kazacha.

Warunki finansowe walki Eubanka Jr z Gołowkinem zostały już ustalone. Oficjalnie potwierdzenie terminu i miejsca pojedynku ma nastąpić w tym tygodniu. Syn legendy brytyjskiego boksu wywalczył już tymczasowy pas mistrzowski federacji WBA w lutym ubiegłego, jednak po jednej udanej obronie zrezygnował z tego tytułu.

Add a comment