Patronat medialny


 

Mistrz świata IBF i WBA wagi średniej Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) wziął udział w treningu medialnym przed sobotnią walką z Dominikiem Wadem (18-0, 12 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie dwunastu rund podczas gali telewizji HBO w Inglewood. 

Add a comment

Jeden z najmocniej bijących pięściarzy świata Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) stoczy w sobotę swoją pierwszą tegoroczną walkę. Mistrz świata IBF i WBA wagi średniej na gali w Inglewood zmierzy się z Dominikiem Wadem (18-0, 12 KO). Kazach kilkukrotnie pokazał się przed tym występem mediom na otwartych treningach.

Add a comment

Mistrz świata IBF i WBA wagi średniej Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) wziął udział w treningu medialnym przed sobotnią walką z Dominikiem Wadem (18-0, 12 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie dwunastu rund podczas gali telewizji HBO w Inglewood. 

Add a comment

Mistrz świata WBA i IBF wagi średniej Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) pokazał się na treningu otwartym przed sobotnią walkę z Dominikiem Wadem (18-0, 12 KO). Amerykanin jest oficjalnym pretendentem do pasa International Boxing Federation.

Add a comment

23 kwietnia na gali w Inglewood król wagi średniej Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) zmierzy się z Dominicem Wade'em (18-0, 12 KO). Sylwetka kazachskiego pięściarza w materiale HBO "Greatest Hits".

Add a comment

- W niebieskim narożniku, reprezentant Kazachstanu, Giennadij Gołowkin - 34 zwycięstwa, 31 przez KO, mistrz świata WBA/IBF/IBO! Jego rywalem w pierwszej rundzie eliminacyjnej Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro będzie zdobywca Złotych Rękawic, pogromca 9 amatorów, mistrz dwóch dzielnic - w czerwonym narożniku - John Kowalski! Taką wizję ma prezydent AIBA, reprezentant Tajwanu Ching-Kuo Wu. Idiotyzm.

Pomysłu Wu nie można nazwać inaczej, jak tylko desperacją człowieka, którego sport - w tej amatorskiej postaci - powoli umiera. Pomysł przeprowadzenia turnieju, w którym obok siebie ma rywalizować elita poświęcająca swojemu sportowi 365 dni w roku, 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę z tymi, którzy trenują boks przychodząc z pracy, jest nie do obronienia. Zwolennicy argumentu - śmiesznego - że na przykład najlepsi z National Basketball Association już rywalizują z krajami, gdzie NBA ogląda się się ekranach telewizorów, zapominają o najważniejszym.

Po przegranej czterdziestoma punktami z drużyną USA, ekipa na przykład Egiptu idzie na kolację, mając wspaniałe wspomnienia i zdjęcia z LeBronem Jamesem, Kevinem Durantem czy Stephenem Curry. Mój wyimaginowany przeciwnik GGG żadnych wspomnień o Giennadiju by nie miał, bo byłby pod kroplówką na sali reanimacyjnej szpitala miejskiego w Rio. Wsady do kosza nie bolą - prawy prosty kogokolwiek z pierwszej piętnastki świata, w jakiejkolwiek z kategorii wagowych - bardzo.

- Chcesz nokautów, żeby zwiększyć oglądalność? Bez problemu. Troszkę krwi, żeby lepiej wyglądało? Bez stresu, bez kasków ochronnych to gwarantowane. Trwałego urazu mózgu nie ma na liście, bo to przecież zmartwienie samych pięściarzy - gdzieś w przyszłości. Nawet śmierć na ringu nie jest wykluczona, jeśli weźmiemy pod uwagę niekompetencję tych, którzy rządzą tak zwanym boksem amatorskim - pisze Tim Dahlberg, feletonista pięściarski agencji Associated Press. Pan Wu napisał w swoim oświadczeniu, sugerującym udział zawodowych pięściarzy na olimpiadzie w Rio, że "jest 70 rocznica AIBA, więc chcemy dokonać zmian już teraz, a nie za cztery lata". Znaczy się, że trzeba zrobić imprezę, a jak padnie przy niej kilka ofiar… no cóż, zdarza się. Pisząc komentarz, byłem ciekaw co o pomyśle sądzą nie profesjonaliści, tylko ci z amatorskich ringów. Byłem ciekaw, czy zdają sobie sprawę z tego, co by ich czekało w ringu. Okazało się, że… nie. Amatorski wicemistrz Europy w wadze muszej, noszący bardzo profesjonalne nazwisko Muhammad Ali (naprawdę), stwierdził w wywiadzie dla brytyjskiej strony sportowej "zawodowcy mieliby kłopoty, sporo problemów z przestawieniem się z 12-rundowych na trzyrundowe walki."

Poważnie? Zostańmy przy Gołowkinie. Dyskusja między Abelem Sanchez, trenerem GGG, na temat przestawienia się z dwunastu rund na trzy, brzmiałaby tak: "Gienia - bij od razu wszystko na 100 procent, walcz na pełnej szybkości - nie musisz się oszczędzać". Koniec odprawy trenerskiej. Tak byłoby w przypadku KAŻDEGO trenera, każdego zawodnika. Opinia Muhammada Ali (tego z wagi muszej) ma taki sam sens jak teza, że Messi, Ronaldo czy Neymar byliby gorsi, gdyby wiedzieli, że mecz trwa tylko 45 minut.

Dla 99 procent pięściarzy z zawodowej elity tematu nie ma też dlatego, że to się po prostu nie opłaca. Za złoty medal w Rio, zwycięzca dostaje 25 tysięcy dolarów. Przed podatkami. Jeszcze jeden cytat z Dahlberga, poświęcony spekulacjom, jakoby o przerwie w emeryturze myślał z powodu Rio nawet Floyd Maywether Jr. któremu sędziowie zabrali złoto w 1996 roku w Atlancie. - Ci, którzy znają dobrze Floyda, ludzie z jego kręgu uważają (te spekulacje) za śmieszne. Jego motywacja zawsze związana była z wynagrodzeniem finansowym, a nie jakimś świecidełkiem zawieszonym na szyi. 25 tysięcy za złoto nie starczyłoby na wymianę oleju w jednym z jego Bugatti.

Amerykanie nie zdobyli złotego medalu w boksie od 2004 roku, od igrzysk w Atenach. Andre Ward, ostatni, któremu się to udało, wspólnie właśnie z Mayweatherem Jr. podtrzymują przy życiu organizację pod nazwą USA Boxing. Jej prezydent, Mike Martino powiedział ostatnio, że nie ma ze strony profesjonalistów żadnego zainteresowania byciem w kadrze USA i obijania amatorów w Brazylii. Pan Wu myśli, że skoro z nazwy AIBA wyrzucił "amatorska", zabronił kasków na głowę, to ci ostatni automatycznie stali się zawodowcami. Na razie wygląda na to, że amatorem - jeśli chodzi o wykonywaną funkcję - jest on sam.

Add a comment

Z niepokonanym Dominikiem Wadem (18-0, 12 KO) zmierzy się w swojej kolejnej walce mistrz świata wagi średniej federacji WBA i IBF Gienadij Gołowkin (34-0, 31 KO). Pojedynek odbędzie się 23 kwietnia w Inglewood.

- Wade to bardzo głodny sukcesu i utalentowany zawodnik, jest niezwyciężony i będzie dla mnie kolejnym dobrym sprawdzianem - powiedział o swoim rywalu "GGG" po ogłoszeniu starcia. 

- Jestem bardzo wdzięczny, że dostałem szansę walki z Gołowkinem. Pracowałem na to całą swoją karierę, jestem gotów podjąć wyzwanie! - zadeklarował challenger.

Dla 33-letniego Gienadija Gołowkina kwietniowy pojedynek będzie już piętnastym w obronie pasa WBA i pierwszym w obronie trofeum IBF. Kazach jest także "tymczasowym" mistrzem federacji WBC.

Add a comment

Team mistrza świata kategorii średniej federacji WBA i IBF Gienadija Gołowkina (34-0, 31 KO) nie bierze pod uwagę kontraktowania pojedynku z czempionem WBC Saulerm Alvarezem (46-1-1, 32 KO) w umownym limicie wagowym.

Gołowkin obecnie znajduje się w posiadaniu pasa WBC Interim i zgodnie z postanowieniem World Boxing Council w drugiej połowie "Canelo" powinien stanąć z nim do obowiązkowej obrony tytułu. Problem w tym, że boksujący przez większość kariery w niższych dywizjach Meksykanin, który pas zdobył w boju z Miguelem Cotto rozegranym w wadze do 155 funtów, nie bardzo się pali do starcia z Gołowkinem w pełnym limicie kategorii średniej (160 funtów).

- Nie zamierzamy negocjować z Canleo odnośnie wagi. To ma być pojedynek dwóch mistrzów kategorii średniej w limicie 160 funtów - oświadczył promotor Gołowkina Tom Loeffler w rozmowie ze Sky Sports. - Jeśli Canelo odda pas i będzie to dla Gołowkina dobrowolna walka jakoś w 2017 roku, możemy negocjować wszystko - pieniądze, miejsce i wagę. 

- Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że Canelo podczas walki waży więcej niż Gienadij. On wnosi do ringu 175 funtów, nawet jeśli na ważeniu ma dużo mniej, więc to nie powinno mieć dla niego znaczenia, że walczy z nami w limicie 160 funtów - dodał opiekun "GGG".

Gienadij Gołowkin kolejną walkę stoczyć ma 23 kwietnia, zaś Saul Alvarez - 7 maja. Do starcia Gołowkin - Alvarez teoretycznie dojść powinno jesienią.

Add a comment

Team mistrza świata kategorii średniej federacji WBA i IBF Gienadija Gołowkina (34-0, 31 KO) nie bierze pod uwagę kontraktowania pojedynku z czempionem WBC Saulerm Alvarezem (46-1-1, 32 KO) w umownym limicie wagowym.

Gołowkin obecnie znajduje się w posiadaniu pasa WBC Interim i zgodnie z postanowieniem World Boxing Council w drugiej połowie "Canelo" powinien stanąć z nim do obowiązkowej obrony tytułu. Problem w tym, że boksujący przez większość kariery w niższych dywizjach Meksykanin, który pas zdobył w boju z Miguelem Cotto rozegranym w wadze do 155 funtów, nie bardzo się pali do starcia z Gołowkinem w pełnym limicie kategorii średniej (160 funtów).

- Nie zamierzamy negocjować z Canleo odnośnie wagi. To ma być pojedynek dwóch mistrzów kategorii średniej w limicie 160 funtów - oświadczył promotor Gołowkina Tom Loeffler w rozmowie ze Sky Sports. - Jeśli Canelo odda pas i będzie to dla Gołowkina dobrowolna walka jakoś w 2017 roku, możemy negocjować wszystko - pieniądze, miejsce i wagę. 

- Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że Canelo podczas walki waży więcej niż Gienadij. On wnosi do ringu 175 funtów, nawet jeśli na ważeniu ma dużo mniej, więc to nie powinno mieć dla niego znaczenia, że walczy z nami w limicie 160 funtów - dodał opiekun "GGG".

Add a comment

Najpóźniej do 19 stycznia będzie znany kolejny rywal mistrza świata IBF i WBA wagi średniej Giennadija Gołowkina (34-0, 31 KO). Do tego czasu Kazach powinien ustalić warunki walki z Tureano Johnsonem (19-1, 13 KO), oficjalnym pretendentem do pasa International Boxing Federation.

Jedynym sposobem na odłożenie w czasie obowiązkowej obrony tytułu IBF jest osiągnięcie porozumienia w sprawie pojedynku unifikacyjnego z posiadaczem pasa federacji WBO Billym Joe Saundersem (23-0, 12 KO). Jeśli rozmowy Kazacha z Brytyjczykiem zakończą się niepowodzeniem, to Gołowkin na ring wróci 23 kwietnia w Los Angeles, a jego przeciwnikiem będzie Johnson.

"GGG" ostatni raz boksował w październiku, wygrywając przed czasem z Davidem Lemieux.

Add a comment

Od kilkunastu dni trwają rozmowy w sprawie doprowadzenia do walki unifikacyjnej w kategorii średniej pomiędzy mistrzem świata federacji WBO Billym Joe Saundersem (23-0, 12 KO) i posiadaczem pasów WBA oraz IBF Giennadijem Gołowkinem (34-0, 31 KO). Brytyjczykowi nie śpieszy się do konfrontacji z Kazachem, dlatego co jakiś czas stawia nowe warunki.

- Już wcześniej mówiłem, że jeśli Gołowkin chce walki ze mną, to musi złożyć mi poważną ofertę, dużo lepszą od tego, co proponowano na początku - mówi Brytyjczyk, który twierdzi, że mógłby obniżyć swoje wymagania w przypadku organizacji walki na Wyspach Brytyjskich.

- Rozumiem, że obóz Gołowkina może nie być w stanie zaproponować nam pieniędzy, których oczekujemy, ale mam na to rozwiązanie. Zorganizujmy tę walkę w Anglii, wtedy zgodzimy się na niższą gażę, ale będziemy czuli, że jesteśmy częścią tego pojedynku - przekonuje Anglik.

Gołowkin na ring planuje wrócić 23 kwietnia na gali w Los Angeles. Jeśli nie osiągnie porozumienia z Saundersem, to jego rywalem będzie w tym terminie Tureano Johnson (19-1, 13 KO).

Add a comment