Patronat medialny


 

Tylko 150 tysięcy pakietów Pay-Per-View sprzedano według nieoficjalnych informacji na terenie Stanów Zjednoczonych przy okazji sobotniej walki unifikacyjnej w kategorii średniej pomiędzy Giennadijem Gołowkinem (34-0, 31 KO) i Davidem Lemieux (34-3, 31 KO).

Organizatorzy liczyli na dwukrotnie większe zainteresowanie telewizyjne, jednak pomimo świetnej sprzedaży biletów na galę organizowaną w nowojorskiej Madison Square Garden, debiut Gołowkina w systemie PPV może zawieść oczekiwania. Pojedynek, który był jednostronny, zakończył się wygraną Kazacha w ósmej rundzie.

Gołowkin zainkasował za swój występ 2 miliony dolarów, z kolei Lemieux zgarnął rekordowe dla siebie 1,5 miliona dolarów.

Add a comment

Prezydent federacji WBC Mauricio Sulaiman potwierdził w rozmowie z portalem boxingscene.com, że zwycięzca zaplanowanej na 21 listopada walki o tytuł mistrza świata wagi średniej pomiędzy Miguelem Cotto (40-4, 33 KO) i Saulem Alvarezem (45-1-1, 32 KO) w swoim kolejnym pojedynku, pod groźbą utraty tytułu, będzie zobligowany do skrzyżowania rękawic z czempionem federacji WBA i IBF Gienadijem Gołowkinem (34-0, 31 KO).

- Zwycięzca Cotto - Canelo musi walczyć z Gołowkinem. Canelo i Cotto to zawodnicy światowej elity, Gołowkin również dowiódł, że do niej należy. To może być jeden z największych pojedynków w historii - stwierdził Sulaiman.

Zakładając, że lepszy z pary Cotto - Alvarez będzie chciał stanąć w ringu naprzeciw "GGG", najbardziej prawdopodobną datą super-walki 2016 roku wydaje się być 7 maja, czyli sobota przypadająca bezpośrednio po święcie Cinco de Mayo.

Add a comment

Zgodnie z wolą World Boxing Council zwycięzca zaplanowanej na 21 listopada walki o tytuł mistrza świata wagi średniej pomiędzy Miguelem Cotto (40-4, 33 KO) i Saulem Alvarezem (45-1-1, 32 KO) w swoim kolejnym występie powinien zmierzyć się z posiadaczem pasa WBC Interim Gienadijem Gołowkinem (34-0, 31 KO). Czempion z Kazachstanu stanowczo podkreśla, że chce, aby jego pojedynek o tytuł WBC odbył się w pełnym limicie wagowym kategorii średniej, a nie jak starcie Cotto z "Canelo" w niższym limicie umownym (155 funtów).

- Jestem mistrzem kategorii do 160 funtów i czuję się dobrze w tej wadze. Dlaczego miałbym schodzić niżej? Dla biznesu? Ja jestem pięściarzem, jestem mistrzem świata wagi średniej - stwierdził "GGG
 w rozmowie z Radio Rahim.

Zarówno Cotto jak i Canelo to naturalnie "mniejsi" bokserzy niż Gołowkin. Portorykańczyk pas WBC zdobył, boksując z Sergio Martinezem w umownym limicie 159 funtów, zaś w pierwszą obronę, z Danielem Gealem,  miał zakontraktowaną na 157 funtów.

Add a comment

A nawet dwóch. Nie tylko Giennadij Gołowkin, mistrz wagi średniej, na takie miano zasługuje po zwycięskiej walce z Davidem Lemieux w Nowym Jorku. Roman Gonzalez, czempion kategorii muszej, również.

33-letni Gołowkin (34–0, 31 KO) swój pierwszy pojedynek na amerykańskiej ziemi stoczył we wrześniu 2012 roku (z Grzegorzem Proksą) i po trzech latach już mówi o nim cały świat. Kazach mieszkający dziś w Los Angeles jest gwiazdą na którą od dawna czekano. Bokserem mającym żelazne pięści, wielkie umiejętności i osobisty czar, który sprawia, że zastępy jego wielbicieli rosną szybciej niż można było oczekiwać.

Nic dziwnego, że jego walka w MSG z Davidem Lemieux (33–3, 31 KO) wywołała taki szum. Gdy spotyka się dwóch pięściarzy dysponującym nokautującym ciosem, z tak wysokim współczynnikiem walk wygranych przed czasem, to wiadomo, że będą grzmoty. I bilety sprzedają się wtedy jak świeże bułki.

W ósmym starciu było po wszystkim. Steve Villis, który wcześniej dwukrotnie bliski był przerwania walki powiedział STOP. Lemieux powie później, że zbyt wcześnie, że mógł walczyć dalej, ale to sędzia miał rację chroniąc byłego już mistrza BF przed ciężkm nokautem.

Teraz przyjdzie nam czekać na 21 listopada, na wielką walkę Miguela Angela Cotto z Saulem Alvarezem w Las Vegas. Zwycięzca prawdopodobnie zmierzy się z Gołowkinem, który za pojedynek w Nowym Jorku zgarnie najwyższe honorarium w karierze: 2 mln USD plus wpływy z pay per view. David Lemieux też nie może narzekać: 1,5 mln i procent z PPV na pewno osłodzi mu gorycz porażki.

Pełna treść artykułu Janusza Pindery na Polsatsport.pl >>

Add a comment

W głównym wydarzeniu sobotniej gali HBO w Nowym Jorku Gienadij Gołowkin (34-0, 31 KO) zastopował Davida Lemieux, wzbogacając swoją kolekcję mistrzowskich pasów wagi średniej o tytuł IBF. Teraz niepokonany Kazach, od lat panujący na tronie WBA, zamierza zdobyć trofeum organizacji WBC, o które 21 listopada boksować będą Miguel Cotto (40-4, 33 KO) i Saul Alvarez (45-1-1, 32 KO).

- Chcę mieć wszystkie pasy, a teraz mam dwa. Nie jestem pewien, kto wygra walkę Cotto - Canelo, ale chcę zwycięzcy. Pozostanę w kategorii średniej, dopóki nie wywalczę wszystkich tytułów - oznajmił "GGG".

Gienadij Gołowkin jako posiadacz pasa tymczasowego WBC ma zapewnioną pozycję oficjalnego challengera. Właścicielem czwartego z pasów w limicie 160 funtów, WBO, jest aktualnie Andy Lee (34-2-1, 24 KO), którego 19 grudnia czeka potyczka z Billy Joe Saundersem (22-0, 12 KO).

Add a comment

Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) w znakomitym stylu wygrał swoją pierwszą dużą walkę w karierze, stopując w ósmej rundzie Davida Lemieux (34-3, 31 KO) na gali w Nowym Jorku. Statystyki ciosów potwierdzają dominację w ringu Kazacha.

Giennadij Gołowkin - David Lemieux
280/549 (51%) Ciosy ogółem 89/335 (27%)
170/359 (47 %) Ciosy proste przednią ręką (jabs) 35/191 (18%)
110/190 (58%) Pozostałe mocne ciosy (power punches) 54/144 (38%)

Add a comment

Giennadij Gołowkin (34-0, 31 KO) pokonał przez techniczny nokaut w ósmej rundzie Davida Lemieux (34-3, 31 KO) w głównym wydarzeniu gali w Nowym Jorku. Do momentu przerwania walki Kazach wyraźnie prowadził na punkty.

"GGG" narzucił przeciwnikowi swoje warunki od pierwszej rundy, trafiając Lemieux niemal każdym mocniejszym uderzeniem. Kanadyjczyk początkowo dobrze znosił ciosy Kazacha, ale każda kolejna runda była dla niego coraz trudniejsza.

W piątym starciu Lemieux był po raz pierwszy liczony, a Gołowkin uderzył swojego rywala gdy ten już był na deskach. Kolejne odsłony nie przynosiły zmiany obrazu walki, a przyjmujący dużo bardzo mocnych ciosów Lemieux został zastopowany w połowie ósmej rundy, ponosząc trzecią porażkę w karierze.

Gołowkin dzięki tej wygranej zunifikował pasy mistrza świata IBF i WBA wagi średniej oraz zapewnił sobie pozycję oficjalnego pretendenta do tytułu federacji WBC, o który w listopadzie będą rywalizować Saul Alvarez i Miguel Cotto.

Add a comment

Taką zapowiada Giennadij Gołowkin, a David Lemieux nie ma nic przeciwko. I wszystko wskazuje na to, że noc z soboty na niedzielę (polskiego czasu) w nowojorskiej Madison Square Garden będzie bardzo gorąca.

Nic dziwnego, że starcie tych dwóch killerów oczekiwane jest z takim zainteresowaniem. I trzeba się zgodzić z Gołowkinem, gdy mówi, że w tej walce sędziowie punktowi nie będą potrzebni.

Tyle, że Lemieux w takim samym stopniu jak Kazach jest przekonany, że to on będzie tym, który zada kończące uderzenie. Ale w tej walce, którą tak bardzo żyje bokserski świat, faworytem jest jednak Gołowkin. Był wybitnym amatorem, mistrzem świata i wicemistrzem olimpijskim, na zawodowych ringach jeszcze nie przegrał, a od czasu, gdy jego trenerem został Sanchez, sieje grozę. Po jego ciosach rywale padają jak muchy.

„GGG” znakomicie skraca ring, bije piekielnie mocno i precyzyjnie z obu rąk, a sam potrafi przyjąć solidną bombę i nawet się nie zachwiać. Na pewno jest lepszym pięściarzem od Lemieux, ale ten też wie, jak jednym uderzeniem kończyć walki, więc nigdy nie wiadomo. Mimo to, nie mam żadnych wątpliwości, kto będzie lepszy w nocy z soboty na niedzielę (polskiego czasu) w Nowym Jorku: Giennadij Gołowkin znokautuje Davida Lemieux i sądzę że nie będziemy na to długo czekać.

Jeśli Kanadyjczyk pójdzie na uliczną wojnę z Żenią, to padnie szybko, jeśli będzie ostrożniejszy i spróbuje boksować, to walka może potrwać dłużej. Ale oczywiście to są tylko teoretyczne rozważania, a w ringu i tak się zdarzy to, co się ma zdarzyć.

Pełna treść tekstu Janusza Pindery na Polsatsport.pl >> 

http://www.youtube.com/watch?v=40yesK-sHKs

Add a comment

2 miliony dolarów zarobi Giennadij Gołowkin (33-0, 30 KO) za dzisiejszy pojedynek na gali w Nowym Jorku z Davidem Lemieux (34-2, 31 KO). Kanadyjczyk za swój występ zainkasuje z kolei 1,5 miliona dolarów.

Pięściarze będą rywalizować o pasy mistrzowskie IBF i WBA wagi średniej. W Stanach Zjednoczonych gala pokazywana będzie w systemie Pay-Per-View, a polscy sympatycy szermierki na pięści obejrzą ją w Polsacie Sport. 

Pozostałe gaże za galę w Nowym Jorku:
Roman Gonzalez (250 tys. dolarów) - Brian Viloria (100 tys.), walka o pas WBC wagi muszej
Luis Ortiz (120 tys.) - Matias Vidondo (60 tys.), walka o pas WBA Interim wagi ciężkiej
Tureano Johnson (35 tys.) - Eamon O'Kane (7,5 tys.), eliminator IBF wagi średniej

Add a comment

Giennadij Gołowkin (33-0, 30 KO) i David Lemieux (34-2, 31 KO) zmieścili się w limicie wagi średniej podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed sobotnią galą w Nowym Jorku. Stawką pojedynku będą pasy IBF i WBA wagi średniej. Galę pokaże na żywo Polsat Sport.

Add a comment