Patronat medialny


 


Kliczko- Wałujew nie jest oficjalnym pretendentem do tytułu, nie jest mistrzem świata, jest zwykłym bokserem. Oferuję mu najwyższą wypłatę w karierze i kładę na szali mistrzowski pas, a on jeszcze wydziwia - mówi mistrz świata WBC wagi ciężkiej Witalij Kliczko (40-2, 38 KO) o negocjacjach w sprawie walki z Nikołajem Wałujewem (50-2, 34 KO). Potencjalna data pojedynku tych pięściarzy to 16 października, jednak wciąż nie sami zainteresowani nie porozumieli się w kwestiach finansowych.

- Robimy co możemy, żeby doprowadzić do tej walki, ale oni ciągle wymyślają coś nowego. Don King chce być współpromotorem tej gali, ale to jest niewykonalne. Dodatkowo King chce, żeby on miał wybór stacji telewizyjnych jakie pokażą walkę, co jest kolejną niewykonalną rzeczą bo mamy podpisany kontrakt z RTL. To jest dziwna sytuacja, sam muszę się starać, żeby przekonać go do walki o mistrzostwo świata. Dla Wałujewa pas mistrzowski chyba nic nie znaczy, jedyne co go motywuje to pieniądze. Gdy ja otrzymałem szansę na wywalczenie tytułu, to rzuciłem wszystko i zgodziłem się. Pieniądze to bardzo zły doradca w boksie - mówi Kliczko.

Jeśli starszy z ukraińskich braci nie podpisze kontraktu na walkę z Wałujewem, to jego kolejnym rywalem będzie najprawdopodobniej Shannon Briggs.