onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Władimir KliczkoBokserski świat jest pod wrażeniem stylu, w jakim czempion federacji WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) rozprawił się wczoraj na gali we Frankfurcie z Samuelem Peterem (34-4, 27 KO). Obdarzony potężnym ciosem Nigeryjczyk zapowiadał, że będzie tym, który przerwie hegemonię ukraińskiego mistrza, jednak skończyło się na obietnicach. Bokser z Czarnego Lądu w ciągu niespełna 10 rund walki wyprowadził zaledwie 35 celnych uderzeń, samemu, w drodze po porażkę przez nokaut, inkasując 142.

"Władimir Kliczko to zdecydowanie najlepszy pięściarz wagi ciężkiej na świecie" - skomentował kolejną wiktorię Ukraińca ceniony ekspert telewizji ESPN Dan Rafael.

Michael Rosenthal z prestiżowego magazynu branżowego "The Ring" dodał, że w tej chwili jedynymi poważnymi rywalami dla młodszego z braci Kliczko mogą być Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) i czempion federacji WBA Anglik David Haye (24-1, 22 KO), jednak obaj w przypadku konfrontacji z "Dr Stalowym Młotem" podzielą najprawdopodobniej los Petera.

"Warsztat bokserski Kliczki w zestawieniu z jego miażdżącą siłą pozwala mu przełamywać opór nawet najtwardszych rywali. Dodatkowo barierą nie do przejścia dla relatywnie małych ciężkich, jakimi są Haye i Adamek, mogłyby okazać się gabaryty Kliczki. Peter potrafi przyjąć potężne ciosy, co udowodnił w sobotę. Wyobraźcie sobie jednak, co by się stało, gdyby jeden z sierpowych Władimira zainkasował Haye… Adamek co prawda jest bardzo wytrzymały na uderzenia, ale po przyjęciu odpowiedniej ich porcji od Kliczki na pewno by zmiękł." - ocenił redaktor "Biblii Boksu", podsumowując krótko: "Haye i Adamek? Nokaut i nokaut".{jcomments on}