onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Jak się okazuje, kwestia rzekomego dopingu u Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) to nie jedyna kontrowersyjna sprawa dotycząca sobotniej walki Brytyjczyka z Oscarem Rivasem (26-1, 18 KO) o pas WBC Interim kategorii ciężkiej. Russ Anber, który był członkiem ekipy Rivasa, zdradził w rozmowie z World Boxing News, że Whyte w ostatniej chwili przed pojedynkiem podmienił rękawice.

Według relacji trenera, który współpracował m.in. z Oleksandrem Usykiem, Wasylem Łomaczenką czy Deontayem Wilderem, ekipa "The Body Snacthera" pół godziny przed wyjściem do ringu powiadomiła, że użyje nowej pary rękawic - nie była to żadna z dwóch par, jakie zatwierdzono dzień wcześniej podczas Rules Meeting.

Co więcej, reprezentanci Rivasa zastali Whyte'a już w założonych i zawiązanych rękawicach i nie mieli możliwości ich sprawdzenia (skontrolowali jedynie wcześniejszy proces bandażowania dłoni). Russ Anber poinformował, że kwestia rękawic została oprotestowana jeszcze przed rozpoczęciem walki - o zaistniałej sytuacji został powiadomiony nadzorca z ramienia federacji WBC.