onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Ekipa Kubrata Pulewa (27-1, 14 KO) przesłała do International Boxing Federation oficjalne pismo, w którym domaga się natychmiastowego zarządzenia walki z Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO).

Pulew od października ubiegłego roku, kiedy to pokonał w finałowym eliminatorze Hughiego Fury'ego, jest obowiązkowym pretendentem do pasa IBF wagi ciężkiej, który od 1 czerwca, wraz z trofeami WBA i WBO należy do Ruiza.

- Czekaliśmy cierpliwie do tej pory, ale nadszedł już ten czas! Andy Ruiz Jr musi się zmierzyć z challengerem numer 1 czyli Pulewem - oświadczył promotor Bułgara Bob Arum.

Ruch Aruma z pewnością nie jest na rękę ekipie Ruiza i teamowi Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO), który liczył, że pod koniec roku zmierzy się w walce rewanżowej z meksykańskim "Niszczycielem". Jeśli federacja IBF przychyli się do prośby promotora Pulewa, to może powtórzyć się sytuacja z 2015 roku, gdy Tyson Fury zobowiązany kontraktem do rewanżu z Władimirem Kliczką stracił pas IBF za odmowę obowiązkowej obrony tytułu. Przy takim scenariuszu Kubrat Pulew zaboksowałby o wakat z kolejnym wolnym zawodnikiem z rankingu (aktualnie: 2 - wakat, 3. Agit Kabayel, 4. Adam Kownacki).