onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Kubrat Pulew (27-1, 14 KO) poczuł się urażony faktem, że znalazł się na liście pięściarzy, którzy rzekomo odrzucili ofertę walki z Tysonem Furym (28-0-1, 20 KO).

- Fury wykorzystuje moje nazwisko, i nazwiska innych bokserów, którzy - jak wiadomo są w tym momencie niedostępni z różnych powodów - do promowania siebie. Kilka lat temu Fury sam odrzucił propozycję boksowania ze mną i to nie dlatego, że był niedostępny, tak jak ja teraz, ale dlatego, że się bał - oznajmił Bułgar, komentując niedawną wypowiedź "Króla Cyganów".

Kubrat Pulew jest aktualnie obowiązkowym pretendentem do pasa IBF wagi ciężkiej. Zawodnik Top Rank w listopadzie boksować miał o tytuł z Anthonym Joshuą, jednak Brytyjczyk przegrał z Andym Ruizem Jr i teraz Pulew na swoją mistrzowską szansę będzie musiał poczekać jeszcze kilka miesięcy. Póki co wróci na ring pojedynkiem rankingowym 9 listopada. Tyson Fury 14 września stanie naprzeciw Otto Wallina (20-0, 13 KO).