onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Nie widać końca starań Fresa Oquendo (37-8, 24 KO) o ponowną walkę o mistrzowski pas WBA wagi ciężkiej. Urodzony w Portoryko 47-latek wygrał niedawno sprawę w sądzie, która ponownie stawia go w roli pretendenta do tytułu World Boxing Association.

Oquendo nie boksował od 2014 roku, kiedy to przegrał niejednogłośnie na punkty z Rusłanem Czagajewem. Stawką tego pojedynku był regularny pas WBA. Organizatorzy nie dopilnowali kilku regulaminowych szczegółów, co wykorzystali prawnicy Oquendo i uzyskali sądowy nakaz rewanżu.

W międzyczasie Czagajew stracił tytuł i zakończył karierę, a Oquendo o pas WBA miał boksować w Manuelem Charrem. Pojedynek mógł odbyć się w kwietniu 2019 roku, jednak Oquendo popadł w konflikt ze swoimi promotorami i nie podpisał w terminie kontraktu na walkę. Kilka tygodni wcześniej Oquendo odrzucił blisko milion dolarów za walkę o tymczasowy pas WBA z Jarrellem Millerem.

Niedawno rozstrzygnięto przetarg na organizację walki o regularny pas WBA pomiędzy Charrem i Trevorem Bryanem, który jest tymczasowym mistrzem WBA. Don King wyłożył w przetargu 2 miliony dolarów na organizację pojedynku, który miał się odbyć pod koniec maja w Kinszasie lub Las Vegas. Termin trzeba było przełożyć z powodu pandemii koronawirusa, a wygląda na to, że miejsce Bryana w tej walce ponownie może zająć Oquendo.

Pełnoprawnym mistrzem świata WBA wagi ciężkiej jest Anthony Joshua. Brytyjczyk w kolejnym występie skrzyżuje rękawice z Kubratem Pulewem.