Patronat medialny


 


Jarrell Miller (23-0-1, 20 KO), który tydzień temu zaliczyło kolejną na przestrzeni kilkunastu miesięcy wpadkę dopingową, skomentował a Instagramie zamieszanie powstałe wokół jego osoby.

- Allah ma swój plan dla każdego z nas. Ja nigdy nie kwestionuję planu stwórcy - napisał "Big Baby". - Pozostanę silny, pewny siebie i będę kontynuował tę podróż, trudną ale mi przeznaczoną. Dziękuję mojej rodzinie, mojej ekipie, przyjaciołom i kibicom za wsaprcie w tym trudnym czasie. Kocham was za to, że stoicie przy mnie.

- Słyszałem, jak niektórzy nawołują, by mnie dożywotnio usunąć z boksu. Co za idioci! Mam na ten temat wiele do powiedzenia, ale to jest rozmowa, do której powrócę innym razem. Moja walka nadal trwa i wygram ją. Nigdy nie poddałem się w ringu i nigdy nie poddam się poza ringiem. Nigdy nie byłem tchórzem i nigdy nim nie będę. Big Baby wciąż jest w grze!!! - oświadczył 30-letni Amerykanin, który 9 lipca miał zadebiutować w barwach grupy Top Rank.