Patronat medialny


 


Na 28 dni "ze względów medycznych" został wczoraj zawieszony przez brytyjską komisję bokserską BBBofC Dillian Whyte (27-2, 18 KO), którego w sobotę w walce o pas WBC Interim wagi ciężkiej znokautował Aleksander Powietkin (36-2-1, 25 KO). 

Z względnie krótkiego czasu obowiązkowego odpoczynku od boksu, mając na uwadze jak groźnie wyglądał sobotni nokaut, zadowolony jest promotor "The Body Snatchera" Eddie Hearn, planujący już na listopad rewanż swojego zawodnika Powietkinem.

Pomysł szybkiego powrotu między liny Whyte'a ostro krytykuje brytyjski konkurent Hearna Frank Warren. - Jestem zaskoczony, że mówią o listopadowym terminie - deklaruje opiekun m.in. Tysona Fury'ego i Daniela Dubois i dodaje: - Gdy zawodnik jest ciężko nokautowany, a to był ciężki nokaut, zawieszenie jest czasem wydłużane do 45 dni. Mówienie o walce w listopadzie jest według mnie szaleństwem!

Niewykluczone, że szybki rewanż i ewentualne zwycięstwo Dilliana Whyte'a, jeszcze przed rozegraniem trzeciego pojedynku Deotaya Wildera z Tysonem Furym, miałoby w zamyśle Eddiego Hearna sprawić, iż jego pięściarz powróciłby po kilku tygodniach przerwy na pozycję obowiązkowego pretendenta do pasa WBC i znów stał się obligatoryjnym rywalem dla zwycięzcy starcia Wilder - Fury. Takie rozwiązanie wydaje się jednak mało prawdopodobne, mając na uwadze ostatnie stanowisko w tej sprawie szefa World Boxing Council Mauricio Sulaimana.