Miasto Mrągowo

Patronat medialny


 

31 stycznia na gali w Londynie wielka nadzieja brytyjskiej wagi ciężkiej Anthony Joshua (10-0, 10 KO) skrzyżuje rękawice z doświadczonym Kevinem Johnsonem (29-6-1, 14 KO). Zdaniem Dilliana Whyte'a (11-0, 8 KO), który na ringach amatorskich pokonał przyszłego mistrza olimpijskiego, team Joshuy postępuje bardzo odważnie, zestawiając go z rutyniarzem zza Oceanu.

- Według mnie dla Joshuy jest trochę za wcześnie na walkę z Johnsonem - ocenia Whyte. - Jeśli Kevin dobrze się przygotuje, będzie bardzo niebezpieczny. A przygotowany jest dobrze, bo ma za sobą dwa obozy z Władimirem Kliczką. Na pierwszym ja i Joshua sparowaliśmy z Kevinem i szczerze mówiąc, on wypadł w tych sparingach lepiej od nas obydwu.

Brytyjczyk dodaje, że nie wydaje mu się, aby jego rodak mimo wielkiej siły mógł zostać pierwszym zawodnikiem, który znokautuje popularnego "Kingpina". - Skoro nie udało się to Witalijowi Kliczce, skoro nie potrafili tego zrobić Furry i Charr, to nie sądzę, żeby Joshua tego dokonał. Ani ja ani Joshua nie zdołaliśmy na sparingach trafić Johnsona mocnym ciosem. Kevin to spryciarz, dobrze kontruje, dlatego według mnie Joshua nie powinien nastawiać się na nokaut, a po prostu być aktywnym i punktować go - radzi Dillian Whyte.