onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Na Wyspach Brytyjskich coraz głośniej mówi się o organizacji walki unifikacyjnej w wadze ciężkiej pomiędzy mistrzem świata federacji WBA i WBO Tysonem Furym (25-0, 18 KO) i czempionem IBF Anthonym Joshuą (16-0, 16 KO). Nie wszyscy o tym wiedzą, ale niepokonani dwumetrowcy mieli już okazję zmierzyć się ze sobą w 2010 roku w boju sparingowych. O treningowej potyczce z Furym Joshua opowiedział w wywiadzie dla Sky Sports.

- To było dawno, gdy byłem amatorem, więc nie wiedziałem jeszcze wtedy, kim jest Tyson Fury - wspomina "AJ". - Pamiętam, że wyczytałem, że Tyson Fury jeździ po gymach i oferuje Rolexa każdemu, kto go znokautuje. Znacie mnie, jestem chciwy, a wtedy byłem jeszcze bardziej. 

- Pamiętam, że Fury wpadł do naszego gymu, a trener powiedział do mnie: "Dobra Josh, sparujesz!". A w gymie nie ma takiego słowa jak "nie". Założyłem kask, ochraniacz i ruszyliśmy na siebie. To była po prostu wojna! - relacjonuje Joshua. - Dowiedziałem się wtedy o Tysonie Furym, że ma takie samo serce do walki jak ja. Obaj jesteśmy wojownikami. 

- Nie udało mi się go znokautować, ale obaj trafialiśmy się bardzo mocnymi ciosami. On wtedy, kilka lat temu, powiedział: "uważajcie na tego chłopaka, on kiedyś zostanie mistrzem świata!" i jego przepowiednia się spełniła - kończy swoją historię czempion IBF.

Anthony Joshua na ring powróci 25 czerwca pojedynkiem z Dominikiem Breazealem (17-0, 15 KO). Tyson Fury dwa tygodnie później po raz drugi stanie w szranki z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO).