onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

25 czerwca na gali w Londynie Anthony Joshua (16-0, 16 KO) w swojej pierwszej obronie pasa IBF wagi ciężkiej zmierzy się z Dominikiem Breazealem (17-0, 15 KO). Brytyjczyk przed starciem z dysponującym znakomitymi  warunkami fizycznymi niepokonanym rywalem jest pewny siebie, ale podkreśla, że po zwycięskim pojedynku nie spocznie na laurach. 

- Nie wiem nawet, czy w kontrakcie jest zapis o rewanżu, nie obchodzi mnie to, bo nie przegram tego pasa - zapowiada "AJ". - Muszę go tylko wybadać, a potem wykorzystać jego słabości. Myślę, że jestem wystarczająco silny, bo zrobić krzywdę Dominicowi. 

- Moje ambicje pozostają takie same od czasu, gdy zacząłem boksować. Zdobycie tego pasa nie sprawiło, że czuję się teraz jak jakiś macho. Jestem taki, jaki byłem wcześniej. Wciąż czuję głód sukcesu i wciąż chcę się sprawdzać - dodaje Joshua.

Anthony Joshua po mistrzowski tytuł federacji IBF sięgnął w kwietniu, nokautując już w drugiej rundzie niezwyciężonego wcześniej Charlesa Martina. Dla złotego medalisty olimpijskiego z 2012 roku była to dopiero szesnasta zawodowa walka.