Patronat medialny


 


Anthony Joshua (18-0, 18 KO) liczy, że kiedyś skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym (25-0, 18 KO), jednak zaznacza, że na tę chwilę walka ta nie miałaby sensu, bo odpoczywający od boksu były mistrz świata wagi ciężkiej znajduje się w złej formie fizycznej.

- Fury pokonał najlepszego [Kliczkę], ale teraz słabo sobie radzi - mówi "AJ". - Trzeba mieć jakiś pomysł na siebie, gdy znajdzie się w takiej pozycji jak on. Wygrywanie jest fajne, ale odpowiedzialność mistrza też jest ważna.

- Chciałbym pobić tego, który pokonał najlepszego, ale w tej chwili ten pojedynek byłby bez sensu, bo wiem, w jakiej on jest dyspozycji. Trzeba wiedzieć, jak wykorzystać swój sukces. Właśnie dlatego Kliczko nadal jest na szczycie, bo wie, jak spożytkować swoje osiągnięcia. Fury byłby dla mnie mocnym rywalem, jednak na razie to nie jest właściwy pojedynek. Mam nadzieję, że Fury wróci mocny, ale teraz nie ma co mówić o walce z nim - dodaje Joshua, który 29 kwietnia zaboksuje z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO) o pasy WBA i IBF.