Patronat medialny


 


Eddie Hearn przeczuwa, że doprowadzenie do walki pomiędzy Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO) i Deontayem Wilderem (39-0, 38 KO) może zająć sporo czasu. Brytyjski promotor nie wyklucza, że na ten pojedynek kibice będą musieli poczekać jeszcze ok. dwunastu miesięcy.

- Od czasu naszego ostatniego spotkania z Shelly Finkelem, doradcą Wildera, nie mieliśmy kontaktu. Na razie skupiamy się na innych sprawach, chociaż zdajemy sobie sprawę, że walka Wildera z Joshuą to największe wydarzenie w światowym sporcie - przekonuje Hearn.

- Chciałbym, żeby do tego pojedynku doszło jak najszybciej, ale teraz wszyscy potencjalni rywale Joshuy stawiają kosmiczne żądania finansowe. Ta walka musi się odbyć i odbędzie się, ale czy to będzie latem przyszłego roku czy dopiero w listopadzie lub grudniu za rok? Ciężko powiedzieć - podsumowuje promotor Joshuy.

Obaj pięściarze na ring mają powrócić wiosną. Wciąż realny jest scenariusz, że Joshua i Wilder zaboksują tego samego dnia, żeby rozpocząć promocję ich bezpośredniego pojedynku.