Patronat medialny


 


Reprezentujący mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (39-0, 38 KO) Lou DiBella wydaje się być już zmęczony bezskutecznymi próbami doprowadzenia do unifikacyjnej potyczki swojego podopiecznego z czempionem WBA i IBF Anthonym Joshuą (20-0, 20 KO). Amerykański promotor jest jednocześnie zawiedziony postawą prowadzącego karierę Brytyjczyka Eddiego Hearna, który twierdzi, że póki co Wilder jest zbyt mało popularnym zawodnikiem, by zorganizować wielki pojedynek. 

- Nie mogę mieć do Eddiego pretensji, że jest strategiem - mówi DiBella, - Przepłacił za Charlesa Martina, a potem wziął Kliczkę po laniu od Fury'ego. Teraz robi walkę unifikacyjną z Parkerem - gościem, którego szanuję, ale który nie jest jednak tak ryzykownym rywalem jak Luis Ortiz. On nie umie znokautować lewą kontrą, nie był gwiazdą ringów amatorskich jak Ortiz. I nie bije tak mocno jak Ortiz.

- Niech Eddie dalej robi sobie te walki i promuje swojego popularnego pięściarza. Z Bogiem! Ale po co siedzi i krytykuje czempiona za najtrudniejszą możliwą walkę? Myślę, że on przez to pokazuje, że nie jest do końca pewien co do możliwości swojego zawodnika - twierdzi opiekun Deontaya Wildera.