onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Adam Smith - komentator i producent wykonawczy Sky Sports - uważa, że choć nie udało się zorganizować walki Anthony'ego Joshuy (21-0, 20 KO) z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) we wrześniu, jest całkiem realne, że do unifikacyjnej konfrontacji w wadze ciężkiej dojdzie 13 kwietnia. Tego dnia AJ ma stoczyć kolejny pojedynek na stadionie Wembley.

- Ta walka może dobyć się w kwietniu, ale czy się dobędzie? Kto wie... - mówi Smith. - Tu jest zaangażowanych wiele osób. Czy my chcemy tego pojedynku? Oczywiście, że chcemy. Dobrze byłoby, żeby popularność Wildera jeszcze wzrosła, żeby pokazał się przy ringu 22 września [na walce Joshua - Powietkn], a my polecielibyśmy na jego walkę.

- Moim zdaniem do tej walki w kwietniu dojdzie. Deontay jej bardzo chce i sądzę, że Anthony też jej bardzo chce, ale myślę, że dobrze się to ułożyło, bo do września było już za mało czasu. Teraz Joshua zawalczy z Powietkinem, Wilder z Breazealem, jest duża szansa na kwiecień. Nawet jeśli nie uda się w kwietniu, to i tak sądzę, że uda się to zrobić w 2019 - ocenia ekspert Sky Sports, zaznaczając jednocześnie, że i bez starcia z Wilderem Joshua poradzi sobie znakomicie. 

- Gdyby kwiecień [z Wilderem] nie wypalił, z Joshuą mógłby zaboksować Dillian Whyte, o ile ten wygra z Parkerem, albo Tyson Fury, jeśli do tego czasu zaliczy trzy zwycięstwa. Jest dużo opcji. Anthony Joshua stawia teraz swój sztandar na Wembley i mówi: to moje Koloseum. Chodźcie do mnie! - podsumowuje Adam Smith.