onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Eddie Hearn, promotor mistrza świata WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej Anthony'ego Joshuy (22-0, 21 KO), nie porzuca pomysłu organizacji 13 kwietnia na Wembley unifikacyjnej walki z Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). Ostatnio władze WBC wydały komunikat, w którym "zarządziły" rewanż Wildera z Tysonem Furym (27-0, 19 KO), jednak szef Matchroom Boxing słusznie zwraca uwagę, że stanowisko federacji wcale nie oznacza, że pojedynek musi się odbyć. 

- Kluczowa jest tu kwestia użytego słowa. Rewanż zostanie usankcjonowany, a nie został zarządzony - tłumaczy Hearn. - Według mnie oni po prostu stwierdzili, że zaakceptują rewanż. Dominic Breazeale jest obowiązkowym challengerem, więc po prostu zadeklarowali, że będzie zielone światło dla wcześniejszego rewanżu.

- Z tego, co ja rozumiem, WBC niczego nie zarządziła. Zobaczymy, co będzie, ale to tak naprawdę nic nie zmienia. Jeśli Wilder będzie chciał zawalczyć z Furym, to zawalczy z Furym. A jeśli będzie chciał być bezdyskusyjnym mistrzem, to zmierzy się z Joshuą - mówi opiekun AJ-a.