onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Decyzja o organizacji walki Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO) z Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO) w Arabii Saudyjskiej wywołała sporo kontrowersji. Wiele osób zarzuca Eddiemu Hearnowi, że bierze udział w medialnym oczyszczaniu wizerunku kraju znajdującego się w ogniu międzynarodowej krytyki ze względu na problemy z wolnością słowa, ograniczenia praw kobiet i dyskryminację osób homoseksualnych.  Promotor Joshuy odpierał te zarzuty podczas wczorajszej konferencji prasowej.

- Nie rozumiem tego. Dla mnie liczy się to, że nasza impreza została dobrze przyjęta przez publikę i zobaczycie, że kibice oglądający to wydarzenie w Arabii Saudyjskiej przyjmą je gorąco i dzięki temu boks w tym regionie stanie się popularniejszy - tłumaczył swoje stanowisko Hearn. - Każdy promotor na świecie starał się ostatnio o możliwość zorganizowania gali na Bliskim Wschodzie. Mi się udało i to może być problemem, bo jesteśmy tu pionierami. Finansowo oczywiście jest to dla AJ-a bardzo korzystne.

- Zdawałem sobie sprawę, że gdy ogłosimy walkę, możemy spotkać się z krytyką. Ale ja byłem na finale WBSS w Arabii Saudyjskiej. To było wydarzenie pierwszej klasy. I mężczyźni i kobiety będą mogli przyjść na galę. Chcemy, aby kibiców było jak najwięcej - zapewnił Eddie Hearn.