Patronat medialny


 


Eddie Hearn skomentował zaskakującą deklarację Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO), który w jednym z ostatnich wywiadów oznajmił, że może zrezygnować z planowanego na luty rewanżu z Tysonem Furym (28-0-1, 20 KO), by stoczyć unifikacyjny pojedynek o cztery pasy wagi ciężkiej ze zwycięzcą grudniowego starcia Anthony Joshua (22-1, 21 KO) kontra Andy Ruiz Jr (33-1, 22 KO).

- Przez ostatnie dwa lata niemal każde pytanie zadawane AJ-owi brzmiało: "Kiedy zawalczysz z Deontayem Wilderem?" Ruiz? Nie ma co się nim przejmować! Kiedy Wilder?" Anthony już raz wpadł w taką pułapkę - stwierdził promotor Joshuy, tłumacząc sensacyjną porażkę swojego podopiecznego z czerwca.

- Nie damy się złapać ponownie. Zapomnijcie o Wilderze, niech on boksuje z Tysonem Furym. Największa walka w kategorii ciężkiej to teraz Joshua - Ruiz - dodał Hearn.

Do drugiego pojedynku Joshuy z Wilderem dojdzie 7 grudnia w Arabii Saudyjskiej. Zwycięzca walki jest już teraz zobligowany do dwóch obowiązkowych obron - przez federacje IBF i WBO.