onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Eddie Hearn zdradził, że walka Anthony'ego Joshuy (23-1, 21 KO) z Kubratem Pulwem (28-1, 14 KO) niemal na pewno odbędzie się poza Wielką Brytanią. Brytyjski promotor nie chce organizować tego pojedynku bez udziału kibiców, a na Wyspach, prawdopodobnie w najbliższym czasie nie będzie innej możliwości.

- Czekamy na to, który kraj jako pierwszy otworzy się na wydarzenia z kibicami. Myślimy oczywiście o Arabii Saudyjskiej, gdzie mamy świetne doświadczenia. Nie wiemy jednak czy Pulew zgodzi się na taką lokalizację. Być może będizemy musieli poszukać innego kraju - mówi szef grupy Matchroom.

- Joshua bardzo chciał stoczyć kolejną walkę przed swoimi kibicami, ale wygląda na to, że na razie nie będzie to możliwe. W końcu będziemy jednak musieli podjąć jakąś decyzję i stoczyć ten pojedynek - tłumaczy Hearn.

Kubrat Pulew już zadeklarował, że połowę gaży za ten występ przekaże na walkę z koronawirusem w Bułgarii. Ma być to ok. 1,5 miliona euro.