onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Bryant Jennings (19-0, 10 KO) nic sobie nie robi z opinii ekspertów i bukmacherów, którzy nie wierzą w jego wygraną z królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (63-3, 53 KO). Jak zwykle pewny siebie filadelfijczyk przekonuje, że znajdzie sposób na znakomitego Ukraińca. 

- Kliczko ma swoje słabości, ale jeszcze musimy nad nimi popracować. On trzy razy przegrywał, trzy razy był nokautowany. Muszę przyjąć odpowiednią strategię, wszystko będzie zależało ode mnie - mówi "By-By". 

Jennings z dużym dystansem podchodzi także do typów innych pięściarzy, w tym swojego niedawnego rywala Artura Szpilki, zgodnie wróżących mu porażkę 25 kwietnia. - Powiedzcie Szpilce, że nie jest już niepokonany. To ja mu to odebrałem - ucina dyskusję Amerykanin. 

Aktualnie na 1 dolarze postawionym na Jenningsa w zakładach bukmacherskich w przypadku jego wygranej zarobić można aż 9 dolarów. Kurs na zwycięstwo Kliczki to zaledwie 1,08.

http://www.youtube.com/watch?v=tn44-4z0u64