onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Pojawiła się kolejna teoria spiskowa tłumacząca lutową porażkę Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO) z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO). Wcześniej mówiło się, że "Bronze Bomber" osłabiony był wyjściem do ringu w zbyt ciężkim kostiumie, spekulowano też, że Fury mógł boksował ze sprytnie zsuniętymi rękawicami. Teraz młodszy brat zdetronizowanego czempiona WBC wagi ciężkiej Marcellos Wilder zasugerował, że "Król Cyganów" miał w rękawicy ukryty jakiś twardy przedmiot.

- Lekarze z boku głowy mojego brata odkryli zagłębienie powstałe na skutek uderzenia tępym narzędziem podczas ostatniej walki. Według autopsji takiego urazu nie może spowodować ani rękawica ani pięść - napisał w mediach społecznościowych młodszy z braci Wilderów. 

Rewanżowej starcie Fury'ego z Wilderem zakończyło się wygraną Brytyjczyka przez techniczny nokaut w ósmej rundzie. Pod koniec roku odbyć ma się trzecia walka pięściarzy.

Odpowiedź Tysona Fury'ego w poniższym wideo.