onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Shannon Briggs (60-6-1, 53 KO) nie może doczekać się obiecanej walki z Davidem Hayem (28-2, 26 KO). Obchodzący w grudniu 45. urodziny Amerykanin zgodnie ze wstępnymi ustaleniami miał z "Hayemakerem" spotkać się we wrześniu, jednak wiele wskazuje na to, że Anglik ostatecznie wybierze innego rywala.

- David Haye, znany teraz jako panienka Haye, powiedział, że jeśli zawalczę na jego gali, to w następnym pojedynku się ze mną zmierzy - skarży się Briggs, który ostatnio "polował" na Wyspiarza w Nowym Jorku przy okazji gali Frampton - Santa Cruz.

- Władimir Kliczko obiecał mi, że po Leapaiu zawalczy ze mną w Nowym Jorku i wybrał kogoś innego. Beyonce Wilder odrzuciła 2 miliony dolarów za pojedynek ze mną, który obiecała mi po zdobyciu pasa  -wylicza rozżalony Briggs. - Mówią, że jestem niebezpieczny. Oni są w środku miękcy jak babeczki. Dlatego ciągle za nimi biegam i wygaduję największe głupoty w historii boksu. Przez ich strach jestem wykluczony!

Shannon Briggs po raz ostatni boksował w maju na gali w Londynie, szybko stopując Emilio Ezequiela Zarate. David Haye podczas tej samej imprezy pokonał przed czasem Arnolda Gjergjaja.