onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Tyson Fury (28-0-1, 20 KO) nie widzi nic złego w ewentualnym pojedynku z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO). Odbywający aktualnie sześciomiesięczną karę zawieszenia za doping Amerykanin jest wymieniany jako główny kandydat do roli rywala "Króla Cyganów" w walce planowanej na jesień w Nowym Jorku.

- Jestem otwarty na starcie z Millerem, nie mam z tym żadnego problemu - stwierdził Fury w rozmowie z IFL TV. - Jeśli on uważa, że potrzebuje tego, po co sięgnął, to nie jest moje zmartwienie. Dla mnie ważne jest, żeby boksować i wygrywać, a nie to, co inny facet ze sobą robi. Jarrell Miller to faktycznie jedna z opcji dla mnie, jest duży, wysoko notowany w rankingach, w USA jest numerem trzy, po Ruizie i Wilderze. Jest też popularny ze względu na ostatni skandal. 

Brytyjczyk w tym samym wywiadzie odniósł się do krytyki ze strony Eddiego Hearna, któremu pomysł walki Fury - Miller bardzo się nie spodobał. - Eddie będzie gadał takie negatywne rzeczy, bo jego kura znosząca złote jaja właśnie została ubita przez grubaska. Teraz będzie dyskredytował innych, by samemu wyglądać lepiej. Każdy, kto nie jest z nim, jest gów***, a każdy kto z nim jest, jest wspaniały - powiedział linearny mistrz świata wagi ciężkiej.