onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Tyson Fury (28-0-1, 20 KO) przyznał w rozmowie z BT Sport, że zadzwonił ostatnio dla żartu do Anthony'ego Joshuy (22-1, 21 KO).

- Zdarza mi się do niego zadzwonić i zapytać: "jak tam, byku?" Trochę się przekomarzamy, ja mówię mu, że go znokautuję, oni mówi, że znokautuje mnie. Tym razem powiedziałem mu: "po ostatniej walce musisz zrobić duże postępy, żeby mnie znokautować" - zdradził "Król Cyganów".

- Trochę się pośmialiśmy, trochę sobie nawrzucaliśmy. Jak masz tych wszystkich ciężkich i znanych sportowców w telefonie i walniesz sobie parę piwek, to co robisz? Czasem się wygłupiam, dzwonię do Dilliana Whyte'a, Wayne'a Rooneya, Anthony'ego Joshuy - dodał Fury, który w sobotę zmierzy się z Otto Wallinem (20-0, 13 KO).

Opowieści swojego rodaka Joshua potwierdził w wywiadzie dla Behind The Gloves. - Tyson to interesująca osobowość. Dzwoni do mnie i mamy ubaw. Mówię, że go znokautuję, a on na to: "zamknij się, ja znokautuję ciebie". Mamy dla siebie szacunek, ale jesteśmy wojownikami - powiedział AJ szykujący się obecnie do rewanżu z Andym Ruizem Jr.