onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Aż 1700 dolarów można zarobić za każde postawione 100 w przypadku wytypowania zwycięstwa Otto Wallina (20-0, 13 KO) nad Tysonem Furym (28-0-1, 20 KO) dzisiejszej nocy. Bukmacherzy kuszą kursami, ale niewiele osób decyduje się stawiać na niepokonanego Szweda, bo szanse na jego zwycięstwo są naprawdę nikłe. Brytyjczyk zapewnia jednak, że podczas przygotowań do konfrontacji z Wallinem nie zaniedbał żadnego elementu i docenia klasę rywala.

- Prawda jest taka, że ja nie lekceważę nikogo - przekonuje "Król Cygnaów". - Ja każdego bardzo szanuję, nawet jeśli mierzę się z gościem, który stoczył 20 walk i 20 przegrał, to trenuję do niego tak, jakby miał na koncie 20 zwycięstw przez nokaut, bo nigdy nie zawalam treningów.

- Przed pojedynkiem z Wallinem trenowałem tak samo ostro jak przed walką z Wilderem i z każdym innym. On jest wysoki, leworęczny, potrafi się bronić, to będzie wyzwanie - ocenia Fury, dodając jednak: - Ja nigdy nie spotkałem się z wyzwaniem nie do pokonania. Nigdy nie widziałem góry, na którą nie mógłbym się wspiąć, nigdy nie spotkałem człowieka, którego nie mógłbym pokonać i Wallin nie jest tu wyjątkiem!

W Polsce bezpośrednią transmisję z gali Fury - Wallin przeprowadzi Polsat Sport. Początek programu o godz. 04.00.