Patronat medialny


 


Tyson Fury (29-0-1, 20 KO) przyznał, że obawia się, iż przed zaplanowanym na 22 lutego rewanżem z Deontayem Wilderem (42-0-1, 41 KO) może mu się odnowić kontuzja łuku brwiowego, jakiej nabawił się we wrześniowej walce z Otto Wallinem.

- Póki co nikt mnie jeszcze w to oko nie trafił - stwierdził "Król Cyganów" cytowany przez boxingscene.com. - I nie dostanę w nie żadnego ciosu aż do walki, nie chcę ryzykować, że otworzy mi się rana, bardzo na to uważam. Jeśli ma się to stać, to dopiero podczas walki.

Zapytany, czy miał na myśli, że sparuje lżej i mniej niż powinien, Fury odparł: - Ty to powiedziałeś, nie ja. Najważniejsze jest, by nie złapać kontuzji, nie ma o tym mowy!