onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Choć nowy mistrz świata WBC wagi ciężkiej Tyson Fury (30-0-1, 21 KO) zobligowany jest kontraktem do trzeciej walki z Deontayem Wilderem, a dzierżący pasy WBA, WBO i IBF Antony Joshua (23-1, 21 KO) ma już nakazane dwie obowiązkowe obrony swoich tytułów, nie ma wątpliwości, że bokserski świat czeka teraz na jedną konfrontację w królewskiej dywizji - starcie Fury - Joshua o komplet mistrzowskich trofeów. 

Zgodną opinię w tej kwestii wyrazili tuż po sobotnim zwycięstwie Fury'ego nad Wilderem przepytani przez ESPN byli mistrzowie kategorii ciężkiej. 

Evander Holyfield: Fury - Joshua to byłaby największa walka w historii. Joshua to dwukrotny mistrz świata, być może najbardziej utalentowany zawodnik z czołówki. Teraz powrócił po porażce, odzyskał swoją pozycję. Zwycięzca pojedynku Fury - Joshua byłby prawdziwym bezdyskusyjnym czempionem!

Riddick Bowe: Bez żadnych wątpliwości Fury - Joshua to byłaby wyśmienita walka. Joshua jest poukładany, potrafi boksować. Wygrałby ten, który miałby lepszy dzień. Ta walka skazałaby bezdyskusyjnego mistrza. 

George Foreman: Jeśli chcesz być mistrzem, musisz pokonać Fury'ego. Fury - Joshua to byłaby olbrzymia atrakcja, jakby cyrk zawitał do miasta!

Shannon Briggs: To proste, gdy opadnie już kurz, Fury musi zmierzyć się z Joshuą. Ludzie już mają dość wielu mistrzów świata, chcą jednego dominatora. Joshuę czeka jednak trudna walka z Pulewem. Co będzie, jak ją przegra?

Sonda ringpolska.pl
Kto wygrałby walkę Fury - Joshua?

Tyson Fury
Anthony Joshua