onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W ciągu miesiąca Deontay Wilder (42-1-1, 41 KO) powinien zdecydować, czy przystępuje do trzeciej walki z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO), którą gwarantował mu kontrakt na wczorajszy pojedynek rewanżowy w przypadku porażki. Na decyzję "Bronze Bombera" wyczekuje m.in. promotor Anthony'ego Joshuy (23-1, 21 KO) Eddie Hearn, marzący - jak twierdzi - o unifikacyjnym boju o cztery pasy kategorii ciężkiej.

- Nie sądzę, by kogoś interesowała teraz trzecia walka Wilder - Fury, bo druga wszystko wyjaśniła, ale zobaczymy, co Wilder postanowi. Spodziewam się jednak, że będzie chciał wyegzekwować klauzulę rewanżową, bo co innego mu pozostało? - zastanawia się szef Matchroom Boxing w rozmowie z Talk Sport.

Anthony Joshua teoretycznie ma już plany na najbliższy występ - 20 czerwca zmierzyć ma się z Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO) w obowiązkowej obronie tytułu IBF - ale w opinii Hearna nie wszystko jeszcze zostało do końca przesądzone.

- Pulew jest promowany przez Boba Aruma, tak jak Fury, więc możemy wykonać prosty manewr, gdyby okazało się, że Wilder jednak nie chce rewanżu i od razu latem zrobić walkę unifikacyjną. Do tego przede wszystkim powinniśmy dążyć - przekonuje promotor Joshuy.

Tyle Eddie Hearn... jednak realnie oceniając, wątpliwe jest, by Bob Arum zrezygnował z konfrontacji Pulewa z Joshuą - bo po pierwsze Bułgar nie jest całkowicie bez szans na zwycięstwo w starciu z Brytyjczykiem, a po drugie pojedynek z udziałem AJ-a na londyńskim stadionie to po prostu dobra okazja do zarobienia dużych pieniędzy.