onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Promotor czempiona WBC wagi ciężkiej Tysona Fury'ego (30-0-1, 21 KO) Frank Warren studzi rozpaloną głowę Dilliana Whyte'a (27-1, 18 KO), który jako obowiązkowy challenger do tytułu domaga się swojej mistrzowskiej szansy.

"The Body Snatcher" obawia się, że jego walka o pas zostanie odsunięta w czasie o wiele miesięcy, gdy pojawi się temat organizacji pojedynku unifikacyjnego pomiędzy Furym i mistrzem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO). Jak wynika z wypowiedzi Warrena dla "Daily Star", obawy Whyte'e są jak najbardziej uzasadnione.

- Dillian Whyte ostatnio bardzo otwarcie mówił o swojej walce z Furym, ale niestety będzie musiał poczekać - stwierdził promotor "Króla Cyganów".

- W tej chwili cały sport zatrzymał się przez koronawirusa. Fury czeka, Joshua czeka, Wilder czeka i Pulew też. Fury w końcu zawalczy z Whytem, ale najpierw będzie Wilder, a potem Joshua - dodał Frank Warren.