onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Od początku ogłoszenia, że w przyszłym roku dojść ma do dwóch walk unifikacyjnych w kategorii ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO) i Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) głośno dyskutowana jest kwestia mistrzowskich zobowiązań obu pięściarzy - Fury'ego wobec challengera WBC Dilliana Whyte'a (26-1, 18 KO) i Joshuy wobec pretendenta WBO Oleksandra Usyka (17-0, 14 KO). 

Jak się okazuje, promujący AJ-a Eddie Hearn stoi na stanowisku, że Fury przed konfrontacją z Joshuą powinien skrzyżować rękawice z Whytem. 

- Nie chcemy, by WBC robiło z Fury'ego mistrza "franczyzowego". Niech zajmie się swoją obowiązkową obroną, a Joshua zajmie się swoją - oświadczył w rozmowie z Boxing Social Hearn. 

Co ciekawe, choć jednocześnie dość oczywiste, szef grupy Matchroom Boxing w kwestii starcia Joshuy z Usykiem już tak stanowczy nie jest. 

- Czy musimy zaboksować z Usykiem? Być może... Dillian jednak w mojej opinii ma pierwszeństwo przed Joshuą [jeśli chodzi o walkę z Furym] i zrobimy wszystko, by do tego pojedynku doszło - powiedział Hearn.