onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Whyte: była oferta, ale Ruiz woli czekoladę

W ostatnich dniach głośno było o Dillianie Whyte'cie (27-0, 18 KO) za sprawą opowieści Brytyjczyka o jego sparingach z 2013 roku z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO), podczas których miał rzekomo posyłać "Króla Cyganów" na deski. "The Body Snatcher" podkreśla jednak, że jest pewien swojej wygranej w ewentualnej konfrontacji z czempionem WBC wagi ciężkiej nie tylko ze względu na sparingowe historie sprzed lat. 

- Tu wcale nie chodzi o te sparingi. Ja po prostu wierzę, że mogę go pokonać, rzecz nie w sparingach! - oświadczył londyńczyk w rozmowie z talkSPORT.

- Sparing to jedno, ale ja sądzę, że wiem, jak go pokonać, gdy tylko jestem zdrowy i w formie. I nie opieram się tylko na sparingach. Ja czuję w środku, że mam na niego sposób. Tak samo jak czułem i mówiłem wcześniej o Wilderze, że pierwszy rywal, który go przyciśnie, znokautuje go - dodał Whyte. 

Dillian Whyte od lipca jest obowiązkowym pretendentem do tytułu WBC. Teoretycznie swoją mistrzowską szansę powinien otrzymać najpóźniej w lutym 2021 roku, jednak jest już pewne, że termin ten ulegnie zmianie ze względu a epidemię koroawirusa.